Lato już minęło....

Lato już minęło....
Spis treści
  1. Po pierwsze masaż ciała
  2. Regularny piling ciała
  3. Balsamy, kremy i oliwki
  4. Prawidłowa pielęgnacja
Lato już minęło i mimo, że skończył się sezon na stroje kąpielowe i nie odsłaniamy ciała już tak bardzo jak w porze letniej to jednak mimo wszystko warto troskliwie pielęgnować skórę ciała przez cały rok, aby po zimie nie stała się ona bardziej szorstka, z wyraźnie widocznym cellulitem i ogólnie w gorszym stanie. Częstym problemem w przypadku skóry na ciele jest tzw. "gęsia skórka", pojawiająca się zwłaszcza na pośladkach, po zewnętrznej stronie ramion, czasem też na udach. Fachowo dermatolodzy nazywają tą przypadłość - rogowaceniem mieszków włosowych. Co prawda nie da się tego pozbyć całkowicie, ale istnieją sposoby by w pewnym stopniu wygładzić skórę. Nie będę tu wspominać o ćwiczeniach, o tym każdy z nas już wie. Na temat walki z cellulitem też już wiele zostało napisane. Natomiast podzielę się z wami kilkoma praktycznymi radami i wskazówkami, które pomogą nieco wygładzić skórę ciała oraz które możemy zastosować sami w domu.

Po pierwsze masaż ciała

Na temat masażu była już mowa w przypadku cellulitu. Rzeczywiście masaż to podstawa w walce z tą przypadłością, jest on także bardzo pomocny w wygładzeniu całego ciała, szorstkich pośladków, łokci czy kolan. Nawiązując jeszcze do cellulitu to naprawdę warto zainwestować w jakiś przyrząd do masażu, nie musi to być koniecznie dosyć drogi przyrząd typu Cellesse Philipsa, nawet codzienny masaż szorstką rękawicą z sizalu może dać dobre efekty zwłaszcza jeśli dołożymy do tego więcej ruchu na co dzień. Kremy traktujmy jako pomocny dodatek na zakończenie masażu. Rozgrzana masażem skóra na pewno lepiej przyjmie składniki aktywne zawarte w preparatach ujędrniających czy anty-cellulitowych. Nie traktujmy kremów anty-cellulitowych jako złotego środka, który sam potrafi zdziałać cuda.

Już podczas codziennej kąpieli warto pomyśleć o masażu, w czym bardzo pomoże nam dobra gąbka myjąca z szorstką powierzchnią.

Innym sprawdzonym "przyrządem" do masażu jet rękawica z sizalu. Jest ona dostępna w wielu sklepach kosmetyczno-drogeryjnych, jej koszt mieści się w granicach 20 zł w zależności od sklepu.

Można jej używać zarówno podczas kąpieli, jak i "na sucho" po kąpieli. Podczas masażu trzeba uważać, gdyż rękawica ta zwłaszcza stosowana na sucho jest bardzo szorstka. W trakcie masażu skóra wyraźnie rozgrzewa się i ulega lekkiemu zaczerwienieniu. Podczas masażu zwróćmy szczególną uwagę na najbardziej zrogowaciałe miejsca, z którymi mamy problem, czyli np. pośladki, ramiona lub kolana. Jeśli będziemy konsekwentni to po czasie, na pewno zauważymy poprawę i wygładzenie nawet zrogowaciałej skóry na pośladkach, a także zmniejszenie stopnia cellulitu. Masaż wykonujmy zaczynając od dołu czyli od łydek i następnie kierujmy się w górę w stronę serca. Taki sposób wykonywania masażu pomaga jednocześnie usprawnić krążenie w nogach. Codzienny masaż sizalową rękawicą jest także pomocny w zapobieganiu procesowi wrastania delikatnych włosków po depilacji. Uwaga dla osób z problemami naczynkowymi, muszą one wszelkie masaże przeprowadzać szczególnie delikatnie i raczej unikać bardzo szorstkich gąbek czy rękawic.

Regularny piling ciała

Kolejna sprawa to regularny piling ciała. Pisownia "piling" może dziwnie wygląda, ale została ona przyjęta jako prawidłowa w naszym języku. Na rynku mamy bardzo duży wybór gotowych mechanicznych pilingów do ciała, zawierających drobinki ścierne. Jedne działają bardziej intensywnie, inne są łagodniejsze. Pilingi te możemy stosować co 2-3 dni, zaś minimum raz na tydzień. Regularny piling oprócz tego, że wygładza skórę, także pomaga przeciwdziałać wrastaniu włosków po depilacji. Możemy sobie także zaserwować pilingi własnej roboty. Można do tego wykorzystać gruboziarnistą, nieoczyszczoną sól, sodę oczyszczoną, cukier, płatki owsiane lub otręby pszenne, a więc produkty dostępne za niewielkie pieniądze w każdym sklepie spożywczym. Jeśli chodzi o cukier to najlepszym do tych celów jest cukier z trzciny cukrowej, niestety trudno dostępny w krajach europejskich. Z trzciny cukrowej pozyskiwany jest kwas glikolowy jeden z kwasów alfa-hydroksylowych. Co prawda ekstrakt z trzciny cukrowej nie jest tak skuteczny jak sam kwas glikolowy jednak mimo wszystko wykazuje łagodne działanie złuszczające, tak więc cukier ten jest jeszcze skuteczniejszy w wygładzaniu skóry aniżeli znany nam powszechnie cukier z buraków cukrowych.

A oto kilka przepisów na przygotowanie naturalnych pilingów:

  • Jedną z wersji jest cukier wymieszany ze śmietaną. Taką miksturę przygotowujemy na chwilę przed kąpielą (nie warto przygotowywać wcześniej, gdyż po czasie kryształki cukru roztopią się), masujemy nią ciało, a następnie spłukujemy podczas kąpieli.
  • Można także w pudełeczku przygotować sobie w większej ilości na przyszłość mieszankę soli gruboziarnistej i sody oczyszczonej, dokładny stosunek ilości soli i sody nie jest tak istotny, może być w stosunku 1:1. Sól gruboziarnista sprawdza się w roli pilingu dużo lepiej niż zwykła, gdyż zawiera dodatkowo minerały pozytywnie wpływające na skórę. Soda oczyszczona nie posiada żadnych dodatkowych właściwości, pomaga tylko wygładzić i złuszczyć naskórek. Mieszankę tą podczas kąpieli łączymy w dłoni z żelem myjącym i stosujemy tak jak gotowe pilingi, zwracając szczególną uwagę na nogi i pośladki. Takie gotowe pilingi są także odpowiednie jako kuracja dla zrogowaciałej skóry na stopach. Uprzedzam, że sól może powodować lekkie szczypanie, jeśli mamy drobne ranki na skórze. Nie polecam stosować pilingów z cukru lub soli gruboziarnistej na dekolt i biust.
  • Inne opcje to: sama soda oczyszczona, otręby pszenne + soda oczyszczona, same otręby pszenne lub mieszanka płatków owsianych z otrębami pszennymi. Piling z płatków owsianych czy otrębów pszennych można także przygotować inną metodą, a mianowicie porcję płatków, otrębów lub ich mieszanki zalewamy ciepłą wodą lub mlekiem i odstawiamy na pewien czas, conajmniej na godzinę. Następnie powstałą papką masujemy całe ciało (piling ten jest tak delikatny, że nadaje się także do twarzy), a potem spłukujemy wodą. Są to łagodniejsze wersje pilingów odpowiednie także dla osób z problemami naczynkowymi na nogach, a także do dekoltu i biustu.
  • Gotowe mieszanki pilingujące można również połączyć przed użyciem z oliwką do ciała np. z firmy Johnson&Johnson, Bambino, Nivea, Penaten lub z naturalną oliwą z oliwek, bądź oliwą z pestek winogron. Następnie przed kąpielą czy prysznicem należy nałożyć tą dość tłustą miksturę na ciało wmasowując jak tradycyjny piling zwłaszcza w najbardziej szorstkie miejsca, pokryte "gęsią skórką", a potem spłukać i umyć ciało tak jak zwykle żelem myjącym.
  • Inna wersja to tzw. piling "wyszczuplający", do jego przygotowania potrzebujemy: gruboziarnistej soli, zmielonej kawy, płatków owsianych oraz cynamonu w proszku. Proporcje poszczególnych składników nie są tak istotne i zależą już od nas samych. Mieszankę przygotowujemy w miseczce czy pudełeczku i następnie przed kąpielą łączymy ją z żelem myjącym. Powstałą papkę nakładamy na wilgotne ciało i masujemy, po czym spłukujemy letnią wodą. Taką kąpiel dobrze zakończyć zimnym prysznicem. Zaletą tego pilingu oprócz właściwości pobudzających krążenie oraz efektu gładkiej i jedwabistej skóry, jest także piękny zapach (pod warunkiem, że ktoś lubi zapach kawy).
  • Kolejną propozycję można wykorzystać podczas wakacji, pod warunkiem, że spędzamy je nad morzem czy oceanem. Będąc na plaży warto wykorzystać piasek nadmorski jako naturalny piling do ciała, zwłaszcza do nóg, stóp i pośladków. Dzięki temu jeśli mieliśmy zamiar, nie musimy już zabierać ze sobą gotowego pilingu, który by tylko niepotrzebnie obciążał walizkę.

Balsamy, kremy i oliwki

Po pilingu i masażu czas na preparaty, które wmasowujemy po kąpieli czyli wszelkie balsamy, kremy i oliwki.

Po pierwsze wszystkie preparaty o działaniu anty-cellulitowym mają właściwości wygładzające, nawet te, które nie działają zbyt skutecznie na sam cellulit, na pewno zapewnią nam wyraźne wygładzenie skóry ud i pośladków.

Regularne stosowanie balsamów do ciała czy olejków stosowanych na suchą skórę pozwala utrzymać skórę ciało w dobrze nawilżonym stanie. Wiele osób chwali sobie także oliwki dziecięce stosowane po kąpieli na mokrą skórę. Po aplikacji ciało dokładnie wycieramy ręcznikiem dzięki temu skóra nie jest lepka i tłusta.

Oliwki lub inne balsamy możemy wykorzystać od czasu do czasu jako kurację dla ciała. Mianowicie kiedy mamy więcej czasu i dzień spędzamy sami w domu, możemy zrobić sobie wcześniejszą kąpiel z pilingiem i masażem, a następnie nałożyć na ciało grubszą warstwę balsamu lub oliwki czyli będzie to coś w rodzaju maseczki na ciało. Najgrubszą warstwę należy oczywiście nakładać na najbardziej suche i szorstkie miejsca oraz tam gdzie mamy objawy rogowacenia mieszków włosowych. Maseczkę tę warto pozostawić na dłuższy czas otulając ciało w szlafrok. Po czasie nadmiar należy wmasować w ciało lub w razie potrzeby zebrać za pomocą chusteczki higienicznej.

Na problemy z szorstką skórą i "gęsią skórką" bardzo pomocne są kremy z serii Xerial z dużą zawartością mocznika, oferowane przez francuską firmę - Laboratoria SVR, dostępną w aptekach. Jest to jedyna firma na naszym rynku oferująca produkty o tak dużym stężeniu mocznika.
Mocznik to naturalna substancja o bardzo silnych właściwościach nawilżających i lekko złuszczających. Jest on jednym ze składników tzw. naturalnego czynnika nawilżającego (Natural Moisturizing Factor - NMF) występującego w skórze. W skład NMF wchodzą jeszcze aminokwasy, kwas pirolidynowęglowy, mleczany i wspomniany już mocznik. Przypuszcza się, że elastyczność i nawodnienie naskórka jest zależne nie tyle od ilości samej wody w jego zewnętrznej- rogowej warstwie, ile od obecności w niej składników NMF. W suchej, zrogowaciałej skórze następuje zwykle zaburzenie w składzie czynnika NMF. Jeśli chodzi o sam mocznik to w przypadku zdrowej skóry na jej jeden centymetr kwadratowy przypada ok. 8 mikrogramów (mcg) mocznika. U ludzi z suchą skórą, stężenie mocznika wynosi tylko 3 mcg na centymetr kwadratowy skóry, natomiast u ludzi z symptomami chorób skórnych spowodowanych poważnym wysuszeniem skóry ilość mocznika wynosi już tylko 1,5 mcg. Mocznik użyty w stężeniu powyżej 10 % działa lekko złuszczająco i reguluje rogowacenie naskórka, jest więc pomocny w łagodzeniu stanów szorstkiej skóry z objawami rogowacenia przymieszkowego, natomiast w stężeniu poniżej 10 % działa nawadniająco.

Producent poleca serię Xerial na problemy ze zrogowaceniami skóry, łuszczycą, rybią łuską, egzemą, rogowaceniem przymieszkowym, wrastającymi włoskami po depilacji, wysypką podepilacyjną, alergicznym zapaleniem skóry. W skład serii Xerial wchodzi kilka produktów o zróżnicowanym stężeniu mocznika. Najsilniejszy jest krem Xerial 50 (tuba 40 ml)-zawiera on aż 50 % mocznika oraz 7 % kwasu glikolowego AHA, należy go stosować w przypadku już poważnych problemów dermatologicznych oraz nakładać miejscowo, tam gdzie skóra jest najbardziej zrogowaciała, także na rogowaciejące miejsca na stopach. Krem ten jest dostępny bez recepty, ale przed jego użyciem lepiej skonsultować się z lekarzem dermatologiem, ze względu na bardzo wysokie stężenie mocznika. Kolejny krem to Xerial 30 (tuba 50 ml)- zawiera 30 % mocznika, masło karite (Shea), nawilżający sorbitol, krem ten możemy bezpiecznie stosować samemu, to właśnie ta wersja jest głównie polecana na problemy z rogowaceniem przymieszkowym, szorstką skórą na łokciach, kolanach, stopach lub wrastaniem włosków po depilacji. Kremy Xerial 3,10 (100 ml) zawierają odpowiednio 3 % i 10 % mocznika, mogą być stosowane także do twarzy. Wszystkie te powyżej wymienione kremy Xerial mają postać emulsji woda w oleju, a więc mają właściwości natłuszczające i dość gęstą konsystencję. Na codzień na całe ciało można stosować lekki balsam do ciała Xerialine 500 (opakowanie z dozownikiem 500 ml). Zawiera on 1,5 % mocznika, 5 % masła karite oraz nawilżający sorbitol, glicerol, kwas mlekowy, łagodzącą alantoinę, jest to lekka, płynna emulsja typu olej w wodzie o działaniu zmiękczającym i nawilżającym naskórek.

Innym rozwiązaniem na opisywane tu problemy z suchą, szorstka skórą, pokrytą "gęsią skórką" są maści z witaminą A dostępne w aptekach. Maści te nakładamy miejscowo na obszary najbardziej problematyczne. Można także użyć witaminy A w kroplach lub nawet otworzyć kapsułki z witaminą A lub A+E i wmasować w skórę.

Kolejny pomocny składnik to kwasy alfa-hydroksylowe - AHA, wykorzystywane z powodzeniem także w pielęgnacji ciała. Pomagają one na problemy z suchą, zrogowaciałą skórą, wygładzają obszary z objawami rogowacenia przymieszkowego, a także są pomocne w zapobieganiu wrastania włosków po depilacji, stosowane w wyższych stężeniach conajmniej 20 % są również pomocne w walce z rozstępami. Problem jednak w tym, że na polskim rynku mamy bardzo mały wybór preparatów z kwasami, a już zwłaszcza w większych opakowaniach, które można by także stosować do całego ciała. Używanie do ciała dostępnych kremów z kwasami w małych tubkach o pojemności 50 ml czy 30 ml nie byłoby zbyt ekonomiczne, a poza tym dość drogie. Miejmy nadzieję, że z czasem ulegnie to poprawie na lepsze i będziemy mieć w Polsce większy wybór preparatów z kwasami. Jedną ze znanych mi firm oferujących duże opakowania produktów z kwasami AHA (alfa-hydroksylowe) i PHA (poli-hydroksylowe) typowo przeznaczonymi do ciała jest NeoStrata oraz seria Exuviance (minusem jest to, że cena każdego produktu przekracza 100 zł). W ofercie firmy NeoStrata znajdziemy dwa, bezzapachowe produkty do całego ciała: Skin Smoothing Lotion - AHA 10 (200 ml) - zawiera on 10 % kwasu glikolowego, jest polecany jako pierwsza kuracja, która przygotuje skórę do preparatu o wyższym stężeniu lub też można na niej poprzestać. Face and Body Lotion - AHA 15 (200 ml) - zawierający 15 % kwasu glikolowego, lepiej nie stosować tego preparatu jako pierwszej kuracji z kwasami, ze względu na wysokie 15 % stężenie kwasu AHA. Preparaty firmy NeoStrata zawierają dość wysokie stężenia kwasów AHA, skóra na ciele nie jest co prawda tak delikatna i wrażliwa jak skóra twarzy, mimo to podczas ich stosowania lepiej zachować ostrożność. Można je stosować na całe ciało lub tylko na miejsca najbardziej zrogowaciałe i przesuszone, także na stopy. Niekoniecznie trzeba je używać codziennie, wszystko zależy od reakcji i stanu skóry ciała. Można je traktować jako kurację przeprowadzaną co pewien czas. Balsamy na bazie kwasów najlepiej stosować tylko na noc, a intensywną kurację ciała opartą na kwasach najkorzystniej jest przeprowadzać w okresie jesieni lub wiosny. Natomiast w okresie bezpieczniej jest sięgnąć po balsamy zawierające kwasy, ale w o wiele mniejszych stężeniach. Po pierwsze dlatego, że latem częściej sięgamy po samoopalacze i zależy nam na przeciemnieniu kolorytu skóry, natomiast kwasy AHA przyczyniają się do złuszczania naskórka, a co za tym idzie powodowałyby szybszą utratę opalenizny. Po drugie częste stosowanie latem balsamów opartych na kwasach AHA mogłoby spowodować zagrożenie pojawienia się przebarwień na skórze ciała. Lekkie balsamy z kwasami także przyczynią się do znacznego wygładzenia skóry ciała, pomogą w pewnym stopniu zapobiec wrastaniu włosków po depilacji i pojawianiu się stanów zapalnych. Jeśli wiosną sięgneliśmu po preparaty o wyższych stężeniach kwasów to dalsze stosowanie lżejszych balsamów z kwasami pozwoli podtrzymać osiągnięty efekt.

Prawidłowa pielęgnacja

I na koniec ostatnia rada, a mianowicie nie zapominajmy, że wygląd i stan skóry zależy w dużej mierze od tego co dostarczamy naszemu organizmowi od wewnątrz, a nie tylko od zewnętrznej pielęgnacji. Czasem rogowacenie i przesuszenie skóry może być spowodowane brakiem witaminy A, warto więc wzmocnić organizm i okresowo brać suplementy witaminowe. Warto też sięgnąć po preparaty z olejem z wiesiołka, które nie kolidują z innymi produktami multiwitaminowymi lub preparatami opartymi na drożdżach piwnych. Olej z wiesiołka jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, głównie kwas linoleinowy oraz gamma- linoleinowy (razem stanowią ok.85 % wszystkich kwasów w oleju z wiesiołka). Wykazano, że niedobór tych kwasów często prowadzi do nadmiernego rogowacenia skóry. Podawany wewnętrznie olej z wiesiołka m.in. wzmacnia odporność organizmu, zabezpiecza przed szkodliwym działaniem wirusów, ogranicza osadzanie się tłuszczu we krwi, pobudza metabolizm i krążenie krwi. Natomiast aplikowany zewnętrznie działa zmiękczająco, odżywczo, zapobiega rogowaceniu skóry, wygładza ją i chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.

Podobne teksty