Sezon na kleszcze - szczepimy wiedzę!

Sezon na kleszcze - szczepimy wiedzę!

Ogólnopolska kampania edukacyjna "Sezon na kleszcze - szczepimy wiedzę!", powołana przy współpracy z ekspertami, skupionymi wokół różnych ośrodków naukowych, stanowi kontynuację ubiegłorocznej akcji "Nie czekaj do lata!".

Idea kampanii wynika z faktu, iż pomimo wielu ostrzeżeń pojawiających się w mediach, duża część społeczeństwa wciąż jest nieświadoma realnego zagrożenia, jakie może wyniknąć z kontaktu z zakażonym pasożytem. Celem kampanii jest rozwinięcie wiedzy na temat chorób przenoszonych przez kleszcze. Akacja adresowana jest do wszystkich, którzy są narażeni na kontakt z zakażonymi kleszczami, czy to w związku z wykonywaną pracą, czy podczas spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu.

Choroby przenoszone przez kleszcze

Przełom marca i kwietnia to początek wzmożonej aktywności kleszczy. Zakażone pasożyty, podczas wysysania krwi i płynu komórkowego, przenoszą groźne dla człowieka choroby - chorobę wirusową - kleszczowe zapalenie mózgu (KZM) oraz chorobę bakteryjną - boreliozę z Lyme (tzw. krętkowicę kleszczową).

Kleszczowe zapalenie mózgu (KZM) to choroba wirusowa ośrodkowego układu nerwowego. Zwykle ma ona dwufazowy przebieg. Pierwsza faza (od siedmiu do czternastu dni po ukłuciu) charakteryzuje się objawami typowymi dla grypy: podwyższoną temperaturą, wymiotami, bólami głowy oraz bólami mięśniowymi i stawowymi. Objawy te utrzymują się do dziewięciu dni, i zazwyczaj samoistnie ustępują. Jednak po kilkudniowym okresie pozornego wyzdrowienia, może ponownie wystąpić gorączka oraz objawy zapalenia opon
mózgowo-rdzeniowych lub zapalenia mózgu. Może także dojść do porażenia nerwów czaszkowych, a niekiedy też mięśni twarzowych. Są to bardzo groźne objawy drugiej fazy KZM, wymagające natychmiastowej interwencji lekarza i hospitalizacji. Niestety, w przypadku wirusowego zakażenia ośrodkowego układu nerwowego, nie jest możliwe leczenie przyczynowe, a jedynie łagodzenie objawów. Choroba może łączyć się z długotrwałym okresem niezdolności do normalnego funkcjonowania. Powodem takiego stanu rzeczy są długo utrzymujące się różnego rodzaju powikłania - porażenia nerwów lub niedowłady kończyn górnych. Mogą też występować uciążliwe bóle głowy, chroniczne uczucie zmęczenia lub zaburzenia psychiczne (m.in. depresja). Po przebyciu zapalenia rdzenia, ustępowanie symptomów może trwać jeszcze kilka lat, bez gwarancji całkowitego wyleczenia. W najgorszym wypadku KZM może prowadzić do śmierci.

Borelioza, nazywana również krętkowicą kleszczową jest przewlekłą chorobą bakteryjną, przebiegającą w dwóch fazach: wczesnej i późnej. Do zakażenia dochodzi, gdy kleszcz pozostaje wczepiony w skórę, przez co najmniej 24 godziny. Dlatego też, natychmiast po zauważeniu przyczepionego kleszcza, należy go we właściwy sposób usunąć.

Najczęstszym, wczesnym objawem boreliozy jest tzw. "rumień wędrujący" - czerwona plamka w miejscu ukłucia, z której w ciągu kilku dni powstaje szerzące się obwodowo zaczerwienienie o średnicy od kilku do kilkunastu centymetrów. Rumień może powodować świąd i pieczenie. Czasem mogą mu towarzyszyć objawy ogólnoustrojowe: gorączka, uczucie zmęczenia, ból głowy, mięśni i stawów oraz powiększenie węzłów chłonnych. Każdy, kto zaobserwuje tego typu objawy powinien niezwłocznie zgłosić się do lekarza.

Leczenie właściwym antybiotykiem prowadzi do całkowitego wyzdrowienia, jednak nierozpoznana i nieleczona borelioza przeradza się w chorobę przewlekłą i zagraża licznymi niebezpiecznymi dla zdrowia powikłaniami. Występują wówczas chroniczne zmiany skórne, ciężkie zmiany zapalne stawów, zapalenie nerwów czaszkowych (zwłaszcza twarzowego), a także zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, mózgu i rdzenia. Leczenie tych symptomów jest bardzo skomplikowane i nie prowadzi do ustąpienia objawów, a jedynie do zaleczenia procesu chorobowego. Zaawansowane stadium choroby szczególnie zagraża kobietom w ciąży, powodując niejednokrotnie poronienia lub uszkodzenia płodu.

Tereny endemiczne w Polsce

Wyniki przeglądów serologicznych, poparte danymi z nadzoru epidemiologicznego, wskazują na występowanie regionów o szczególnie wysokim ryzyku zachorowania na kleszczowe zapalenie mózgu. Rejony te znajdują się przede wszystkim w województwach: podlaskim, warmińsko-mazurskim, lubelskim, kieleckim oraz dolnośląskim i opolskim. Dane z kilku ostatnich lat wskazują także na wzrost ilości przypadków KZM w województwie mazowieckim. W dalszym ciągu, liczba zachorowań pozostaje niedoszacowana, a wiele regionów endemicznych nierozpoznanych. Wynika to stąd, że lekarze mimo wykrycia u pacjentów zakażenia ośrodkowego układu nerwowego, nie zawsze decydują się na wykonanie testów diagnostycznych mogących potwierdzić lub wykluczyć KZM.

Ostatnie publikacje medyczne wskazują, że zapadalność na kleszczowe zapalenie mózgu w Europie wyraźnie wzrasta. Zwiększoną liczbę zachorowań odnotowano na Litwie, w Niemczech, Czechach oraz w Szwajcarii. W Polsce, rekordowym pod względem liczby zachorowań był rok 2003. Jedynie w Austrii, gdzie ok. 90 proc. ludności poddało się szczepieniom profilaktycznym, uzyskano wyraźny spadek zachorowań.

Dane z nadzoru epidemiologicznego również potwierdzają fakt szerokiego rozpowszechnienia boreliozy na terenie całej Polski. Od początku prowadzenia nadzoru, notuje się systematyczny wzrost liczby zachorowań. Uległ zmianie także zasięg terytorialny choroby.

W 1999 r. boreliozę zgłaszano głównie w województwach podlaskim i warmińsko-mazurskim, natomiast w 2005 r. odnotowywano wzrost liczby zachorowań już we wszystkich województwach. Tak znaczny, blisko pięciokrotny wzrost liczby zachorowań jest w dużej mierze związany z poprawą rozpoznawalności objawów boreliozy, jak również z przemianą warunków klimatycznych, sprzyjających rozwojowi kleszczy.

Profilaktyka

W ostatnich latach obserwuje się wzrost zainteresowania szczepieniami profilaktycznymi przeciwko KZM, które są zalecane jako podstawowy sposób zapobiegania kleszczowemu zapaleniu mózgu. Dr n. med. Ewa Maria Duszczyk z Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego AM w Warszawie, zapewnia, iż jedynie szczepienie zapewni skuteczną ochronę przed kleszczowym zapaleniem mózgu i jego konsekwencjami. - Należy pytać swojego lekarza rodzinnego o możliwość zaszczepienia przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu. Szczepionki są ogólnie dostępne, a ustawa o zwalczaniu chorób zakaźnych i zakażeń, nakłada na lekarzy obowiązek informowania o szczepieniach zalecanych. Nie ma lepszego i tańszego sposobu profilaktyki chorób zakaźnych niż szczepienie ochronne. Leczenie jest zawsze droższe niż profilaktyka. Rozwój KZM trudno przewidzieć, gdyż ma ono indywidualny przebieg. Lekarz nie jest w stanie zdiagnozować, który pacjent zakończy chorobę na pierwszym etapie, a u którego będzie ona miała przewlekłą postać - wyjaśnia.
Szczepienia przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu oferują punkty szczepień
w przychodniach, stacjach sanitarno-epidemiologicznych oraz centrach medycznych. Szczepionkę można nabyć także w aptece na podstawie recepty lekarskiej - konieczna jest więc wcześniejsza wizyta u lekarza pierwszego kontaktu. Już po przyjęciu dwóch dawek preparatu w dwutygodniowym lub miesięcznym odstępie czasu, uzyskujemy odporność przeciw KZM na cały najbliższy rok. Długotrwałą odporność uzyskuje się po trzeciej dawce szczepionki, którą należy przyjąć od 9 do 12 miesięcy po dawce drugiej. Dzięki wysokiej czystości i dobrej tolerancji, szczepionkę można z powodzeniem stosować zarówno u dzieci, jak i osób dorosłych.


W przypadku boreliozy, nie ma niestety skutecznej szczepionki, dlatego niezwykle ważna jest dodatkowa profilaktyka. Należy podkreślać rolę prawidłowego ubioru oraz konieczność stosowania środków odstraszających owady i stawonogi. Konieczne jest również natychmiastowe usuwanie kleszczy ze skóry, aby nie doszło do zakażenia, oraz późniejsza obserwacja miejsca ukłucia.

Mamy nadzieję, że rozpoczynająca się kampania edukacyjna przyczyni się do wzrostu świadomości na temat chorób, jakie mogą przenosić kleszcze. Przede wszystkim jednak, sprawi, że, większa część społeczeństwa zwróci uwagę na niezbędną profilaktykę, co z kolei wpłynie na zmniejszenie ilości zachorowań na choroby odkleszczowe w naszym kraju.

Podobne teksty