Biologiczny ojciec niekoniecznie najlepszy

Biologiczny ojciec niekoniecznie najlepszy

Badania opublikowane w amerykańskim czasopiśmie „Małżeństwo i Rodzina” wskazują, że większość ojczymów lepiej wywiązuje się ze swoich obowiązków rodzicielskich niż przeciętni biologiczni ojcowie.

 Coraz większa liczba rozwodów a także narodzin dzieci pochodzących z konkubinatów, które następnie się rozpadają powoduje, że wzrasta odsetek dzieci wychowywanych nie przez swoich biologicznych ojców. Tendencja ta skłoniła naukowców do przyjrzenia się różnym modelom rodziny pod względem ich ewentualnego wpływu na jakość ojcowskiej opieki i stopnia udziału mężczyzn w procesie wychowywania. Uczestników badania podzielono na cztery grupy stanowiące kombinację takich czynników jak biologiczne rodzicielstwo wobec wychowywanego dziecka oraz małżeństwo z matką dziecka. Okazało się, że szereg zachowań rodzicielskich jest „wyższej jakości” u ojczymów, niż u biologicznych ojców niezależnie od tego czy są oni żonaci z matką swego potomka, czy żyją z nią w konkubinacie. Co więcej, ojczymowie są znacznie bardziej zaangażowani w wychowanie pasierbów i więcej czasu oraz wysiłku wkładają w swoje rodzicielstwo, w porównaniu z biologicznymi ojcami. Między rodzicielstwem żonatych ojców a tych w wolnych związkach nie zauważono różnicy. Natomiast przybrani ojcowie żyjący w konkubinatach, w porównaniu z ojczymami wypadli zdecydowanie niekorzystnie. Wyniki badań świadczą o tym, że małżeństwo jest pod względem rodzicielstwa kwestią znacznie ważniejszą w przypadku przybranych ojców niż ojców biologicznych.

Podobne teksty