zapłodnienie in vitro

Tematy związane z niepłodnością mężczyzny oraz kobiety
annetta31
Nowy użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: 12 grudnia 2004, 13:38

zapłodnienie in vitro

Post autor: annetta31 » 12 grudnia 2004, 13:41

czy ktoś poddawał się już temu zabiegowi? Czeka mnie to niebawem i bardzo się denerwuję

sylwia26
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 10 stycznia 2005, 12:40

Re: zapłodnienie in vitro

Post autor: sylwia26 » 10 stycznia 2005, 12:46

Mnie też czeka zapłodnienie in vitro. Boję się strasznie! Najbardziej zastrzyków. :cry:

HANIA
Nowy użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: 18 marca 2006, 12:35

Re: zapłodnienie in vitro

Post autor: HANIA » 27 marca 2006, 21:53

nie bójcie się dziewczyny
przechodziłam dwa razy
i sama robiłam zastrzyki, a jestem ekonomistką- wszystko jest do przeżycia. To jest jak ukłucie igłą a może nawet nie.
Gorsze jest to że nic z tego nie wyszło. Ale mam nadzieję że się Wam udało. Ja jadę trzeci raz na in vitro niebawem.
pozdrawiam
i życzę szczęścia

karrera
Nowy użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 18 listopada 2004, 22:27

Re: zapłodnienie in vitro

Post autor: karrera » 06 kwietnia 2006, 15:13

Witam!

Dziewczyny, nie ma się co bać! Zawsze sobie pomyślcie, że będzie to wam wynagrodzone małym bobaskiem.

Cały ten proces zależy od tego, jaki protokół będziecie miały - jest długi i którtki. Ja np. miałąm długi protokół - dodam, że IVF miałam w AM w Białymstoku. Więc tak to wygląda:

5-25 dc antykoncepcja
21 dc (tego samego) zastrzyk z diphereliny 3,75 (lub kilka o mniejszym stężeniu - zależy od kliniki); dipherelina służy do wyciszenia jajników, przechodzi sie tzw. sztuczną menopauzę

14-15 dnia od diphereliny oznacza się estradiol i rozpoczyna stymulację (bo przecież ogranizm jest wyciszony. Przeważnie są to zastrzyki - Gonal F - w brzuch; menopur - w pupkę (sa tez inne, ale to zależy od prowadzącego)

Po 7 dniach od przyjmowaniu np. Gonalu F jedzie się do kliniki ( w moim przypadku był to Białystok) na oznaczenie estradiolu i usg. Potem chodziłam na oznaczanie i usg co drugi dzień. Czas stymulacji jest rówżny, zalezy od naszego organizmy i reakcji jajników na stymulację - nie ma standardów.

W każdym razie po zakończeniu stymulacji jest punkcja i transfer, a po 14 dniach teścik :lol: Od punkcji do testu, albo i dalej w przypadku ciaży, przyjmuje się progesteron syntetyczny (duphaston, luteina, utrogestan).

No, to sie już chyba nie boicie!

kroofka
Nowy użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: 26 kwietnia 2006, 22:09

Post autor: kroofka » 26 kwietnia 2006, 22:14

Też mnie to czeka... byłam dopiero na pierwszych dwóch wizytach kwalifikacyjnych... czas leci, nie wiem jak to będzie dalej wyglądać, jestem zestresowana, mąż też... a dzidzi nie możemy się doczekac...

ODPOWIEDZ