Nadpłytkowość a ciąża

Wszystko o ciąży, porodzie i połogu.
moniqP
Nowy użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: 14 stycznia 2016, 20:36

Nadpłytkowość a ciąża

Post autor: moniqP » 14 stycznia 2016, 21:05

Drogie Forumowiczki, wrzucam nowy temat - nadpłytkowość samoistna a ciąża ( i zajście w ciążę ). Otóż temat ten dotyczy mnie samej. Choruję na nadpłytkowość od 2008r. Obecnie zażywam lek Interferon alfa, którego również zażywa się w czasie ciąży ewentualnej, jednak specyfik sam w sobie utrudnia poczęcie dziecka. Jednak może historia którejś z Was doda mi otuchy w moich staraniach przy tej chorobie. Jak potoczyła się Wasza historia z zajściem w ciążę przy nadpłytkowości, a może tak jak ja nadal staracie się o swoją wymarzoną pociechę ? Czekam na Wasze historie :)

sole
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 23 stycznia 2016, 12:04

Re: Nadpłytkowość a ciąża

Post autor: sole » 25 stycznia 2016, 02:17

Na pewno nie można się poddawać, sam kiedyś chorowałam i wiem jak ważna jest nastawienie

szkucia
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 25 kwietnia 2016, 13:45

Re: Nadpłytkowość a ciąża

Post autor: szkucia » 25 kwietnia 2016, 14:09

Witaj,
Ja chętnie podzielę się z Tobą swoją historią. W 2009 roku przypadkowo wykryto u mnie wysoką liczbę płytek. Trafiłam do hematologa w Zielonej Górze, po trepanobiopsji i biopsji lekarz nie był pewny co mi dolega, stwierdził, że to może być NS ale nie jest do końca o tym przekonany, powiedział też żebym za jakiś czas (kilka lat) wznowiła badania, może wtedy będzie bardziej jasne na co choruję. Biorąc tylko aspirynę protect, żyłam z tymi płytkami aż do 2014 roku, wtedy planując ślub, zaczęłam poważnie myśleć o dzieciach. Od 4 lat mieszkam w Holandii, mimo to na ponowną trepanobiopsję pojechałam do Polski. W Rzeszowie hematolog wykonała trepanobiopsję, niestety wynik znów był niejednoznaczny, a dokładnie jest na nim napisane, że wynik jest nieco bardziej zbliżony do pierwotnego włóknienia szpiku niż NS. Z wynikiem wróciłam do Holandii i zwróciłam się o pomoc do holenderskiego hematologa, który konsultował się w mojej sprawie z lekarzami z Uniwersytetu w Amsterdamie i Rotterdamie, tam natomiast stwierdzono, że to wygląda bardziej na NS niż nowotwór szpiku. Ponieważ planowałam dziecko hematolog od listopada 2015 roku zaczął przepisywać mi interferon alfa (największą dawkę 180 mgr 1x w tygodniu), płytki do lutego spadły z 1200 000 na 420 000 i w lutym stał się cud, zaszłam w ciążę!! Teraz jestem w 16 tygodniu, jak na razie mam się dobrze i co najważniejsze z dzieckiem też wszystko jak na razie jest dobrze. Mam ogromną nadzieję, że tak będzie do końca. Mimo, że mam 28 lat i choruję w zasadzie nie wiadomo dokładnie od kiedy to nie tracę nadziei, jeśli teraz wszystko się uda, będę walczyć o kolejne dziecko! Pozdrawiam, Paulina.

Druga Mona
Nowy użytkownik
Posty: 9
Rejestracja: 09 lutego 2017, 12:44

Re: Nadpłytkowość a ciąża

Post autor: Druga Mona » 01 marca 2017, 00:11

Przy nadpłytkowości warto po prostu regularnie się badać. Nie wydaje mi się, aby jakieś inne, skomplikowane procedury były konieczne. Jest to dosyć popularna wada, którą można dosyć łatwo monitorować. Przy wszelkich komplikacjach lekarz powinien wiedzieć, co ma robić, ponieważ z pewnością coś takiego mu się przytrafiło :)

_______________________________
http://octopuls.pl - mini KTG w Twoim domu!

Anita80
Nowy użytkownik
Posty: 28
Rejestracja: 18 stycznia 2018, 21:55

Re: Nadpłytkowość a ciąża

Post autor: Anita80 » 23 kwietnia 2018, 11:33

Myślę, że w takiej sytuacji niezbędna będzie wizyta u lekarza, który zastosuje odpowiednie leczenie. Natomiast ze swojej strony mogę polecić Prenatal DUO, który jest szeroko ceniony wśród kobiet w ciąży i korzystnie wpływa zarówno na matkę jak i na płód. Znajdziecie go na przykład tutaj https://www.strywald24.pl/prenatal-duo- ... sulek.html .

ODPOWIEDZ