toksokaroza-drzenie miesni

Objawy choroby dla każdego
karol22
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 19 czerwca 2007, 20:24

toksokaroza-drzenie miesni

Post autor: karol22 » 20 czerwca 2007, 17:40

Witam.2 lata temu,po 9-cio miesiecznym pobycie w krajach afrykanskich wrocilem do Polski.Moje problemy zdrowotne zaczely sie wlasciwie przebywajac jeszcze na czarnym ladzie... bole w jamie brzusznej,mdlosci,stany podgoraczkowe ,oslabienie,utrata wagi ciala,dziwne uczucie bicia w klatce piersiowej(nie od serca)..W Instytucie Medycyny Tropikalnej zrobilem szereg badan..w kierunku malarii.pasozytow.wirusa hiv.chorob wenerycznych,testy watrobowe,rtg jamy brzusznej,morfologia mocz,ekg serca..wyszlo ze jestem zdrowy jak ryba i przechodze przemiane flory bakteryjnej-dobra niech bedzie.Z biegiem czasu niektore objawy ustapily,wyjechalem na kolejne pol roku(tym razem europa)przez caly czas czulem ze cos mi dolega..to dziwne bicie w klatce i do tego wszystkiego doszlo drzenie miesni calego ciala..wiec po powrocie powtorka badan,skierowanie do neurologa-diagnoza-oslabienie nerwow spowodowane przemeczeniem.Leczenie nivalinem przez 10 dni...wszystkie pozostale wyniki dobre.Nic nie pomoglo..drzenie punktowe miesni do tego co pewien czas odczuwam mrowienie na glowie i uczucie spadajacych zimnych kropel na niektorych czesciach ciala,dodatkowo okresami zimne stopy i dlonie.Ponowna wizyta u lekarza od medycyny tropikalnej-proponuje zrobic badanie EBV na trzustke-przez pomylke zrobili test w kierunku toksokarozy.Wynik dodatni.Obecnie biore leki wlasnie na to(vermox),I mam pytanie...czy te zaburzenia neurologiczne moga byc spowodowane dlugo nie leczona toksokaroza?jakie badania powinienem wykonac jeszcze (chociaz minely juz 2 lata)w zwiazku z pobytem w afryce?Od 2 lat schudlem 12 kg i stopniowo ta wage trace.Z wyzej wymienionych objawow pozostaly:drzenie miesni oraz powracajace napady zimnych dloni i stop.

eaz
Nowy użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: 30 lipca 2007, 15:44

re: toksokaroza-drzenie miesni

Post autor: eaz » 30 lipca 2007, 16:11

czesc,
mam bardzo podobne objawy, bóle stawów, drzenie i ból miesni, utrata masy miesniowej.
dodatkowo mam tez ciezkie obajwy skorne na twarzy, ktore zostaly zdiagnozowane przez dermatologow jako tradzik rozowaty (ktorego wczesniej nie mialem :) ). w badaniach wyszly mi tez podwyzszone trasaminazy watrobowe czyli podstawowe przesiewowe badnia watrobowe AspAT, AlAT.
przyczyn wszystkich tych zmian chorobowych szukalem od 8-miu lat i jak ty mialem robionych mnostwo badan i zawsze wychodzilo na to ze jestem zdrow a jedyne co mi dolega to nerwica. dopiero kiedys w necie trafilem na opis toksokarozy i zrobilem badanie metoda ELISA ktore dalo wynik 28 MTU ktory jest pozytywny. wczesniej leczono mnie Vermoxem ale ten specyfik na to nie działa.

powinienes sie udac do przychotni przy szpitalu zakaznym i trafic na dobrego specjaliste. choroba jest malo znana i lekarze nie wiedza jak sie ja leczy.
moja lekarka z bylego zakaznego szpitala , do kotrej sie udalem, przepisala mi: Zentel ale wg ulotki to tez nie dziala na toksokaroze ale podobno na szkoleniach kotre przechodzila informowano ja ze dziala.
Natomiast przepisala mi tez specjalny lek na toksokaroze NOTEZINE
Problem w tym ze mozna go dostac tylko na tzw. import docelowy i tez podobno jest szkodliwy dla zdrowia.
obawiam sie jednak ze sama toksokaroza nie jest pwodem wszystkich tych dolegliwosci ktore nas nekaja. toksokaroza mogla bowiem spowodowac oslabienie ukladu odpornosciowego i moze przypetaly sie tez inne choróbska jak na przyklad roznego rodzaju grzybice typu kandydoza itp. Wlasnie tak jest wmoim przypadku. wczesniej bowiem wykryto u mnie helicobacter pyroli oraz gronkowca zlocistego z posiewu gardla. rowniez ostatnio wychodowano jakiegos grzybka z posiewu kalu.

wogole to grzybice we wspolczesnej cywilacji staja sie coraz wiekszym problemem. czesto za sprawa zakazen robakami oraz czestym leczeniem nas i naszych rodzicow antybiotykami , ktore to dramatycznie zaburzaja rownowage flory bakteryjnej naszego orgaznimu.


daj znac jakie masz postepy w leczeniu , jakie badania wyknales i czy cos jeszcze zdiagnozowano u ciebie.

pozdrawiam i zycze powodzenia tobie jako i nieskromnie sobie :)

EAnna
Nowy użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: 15 grudnia 2007, 23:31

re: toksokaroza-drzenie miesni

Post autor: EAnna » 15 grudnia 2007, 23:52

Cześć,
Po długiej "akcji" diagnostycznej kolejne badanie krwi dało wynik pozytywny na toksokarozę. Dostałam skierowanie na oddział zakaźny szpitala wojewódzkiego, gdzie lekarz powiedział mi, że tutaj nie leczy się toksokarozy. Nie wiem, co dalej robić. Musze to leczyć, bo cały czas odczuwam nasilajace się bole mięśni i stawów, szczególnie po lewej stronie. Wszelkie przyczyny reumatyczne zostały wykluczone w czasie pobytu w szpitalu. Poza tym występują drętwienia, szczególnie lewej ręki i nogi. Poza tym przewlekły kaszel, którego przyczyn tez nie udało się lekarzom zdiagnozować. Mam wysoką eozynofilię. Poszukuję jakiegoś ośrodka w woj. śląskim lub w Krakowie, który w sposób kompetentny leczy tego typu zakażenia u ludzi dorosłych.
Bede wdzięczna za każdą informację.
Pozdrawiam
EAnna

eaz
Nowy użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: 30 lipca 2007, 15:44

re: toksokaroza-drzenie miesni

Post autor: eaz » 11 sierpnia 2008, 09:21

Witam
Toksokaroza jak widać jest cięzką do zdiagnozowania chorobą.
...
Mój przypadek nie był odosobniony.
Liczne niepokojące objawy takie jak: bóle mięśniowe, bóle stawowe, drżenie mięśni, wysypka na skórze twarzy, zaczerwieniona twarz (diagnoza dermatologów: trądzik różowaty), podniesione miano transaminaz (Alat, Aspat) , bóle głowy, zawroty głowy, nocna potliwość, zmiany w zachowaniu (ogresywne zachownaia, zmieszanie, splątanie!), luki w pamięci itd. powodowały moje częste wizyty u lekarza, kolejne badania, błędne diagnozy a w konsekwencji nierzadkie kuracje antybiotykowe które musiały doprowadzić do pojawienia się grzybicy i poważnych komplikacji jelitowych.
Liczne badania kału wykluczały obecność jakichkolwiek pasożytów! Niestety , po pewnym czasie, badaniom tym mocno zaprzeczył jakiś pasożyt (robak), który wieczorem sam o własnych siłach (!) opuścił mój układ pokarmowy poprzez odbyt! :D Jeszcze tego samego wieczora znalazłem w internecie chorbę, której obajwy jak ulał pasowała do moich. Dowiedziałem sie z nielicznych artykułow o sposobie diagnozy TOKSOKAROZY i wkrótce trzymałem świstek papieru z pozytywnym wynikiem ELISA na jej obecność.

Do eAnna: Jak się zacząć leczyć w naszej nieciekawej medycznie Polskiej rzeczywistości? Oto i ciąg dalszy mojej historii.

Udałem się do lekarza który polecił bym poszedł do okienka rejestracji, poporsił o ksiązkę z wykazem wszystkich szpitali, ośrodków zdrowia itd. i znalazł wszystkie przychodnie i szpitale zakaźne lub z oddziałem zakaźnym dostępne w naszym województwie. Mając potrzebne dane zacząłem wydzwaniać. Niestety okazało się, że terminy oczekiwania wynoszą 4-6 miesięcy. Zacząłem zatem dzwonić z zapytaniem czy istniałaby możliwość leczenia z pominięciem NFZ (czyli prywatnie) - oczywiście istnieje a czas oczekiwania to maksimum tydzień :-D
Trafiłem do rzetelnej i dokładnej lekarki specjalistki chrób zakaźnych , która wie co to jest toksokaroza,że lekiem Vermox się jej nie wyleczy i że zalecanym lekiem jest Notezine.
Jednakże chciała jeszcze potwierdzenia badania na obecność Toksokarozy i zleciła powtórne jego wykonanie w wiarygodnej isntytucji jaką jest SANEPID. Otrzymany wynik ponownie był pozytywny jednakże jak się okazuje nie daje to 100% pewności co do obecności robaka - potrzebne jest potwierdzenie podwyższoną liczbą eozynofiliów czyli wystąpienie eozynofilii czego nie można było u mnie stwierdzić. Jendkaże nasilające się dalej objawy częsciowo przemawiały faktycznie za obecnością toksokarozy wiec lekarz wypisała mi wniosek na import docelowy na lek Notezine (Zapotrzebowanie na sprowadzenie z zagranicy produktu leczniczego nieposiadającego pozwolenia na dopuszczenie do obrotu, niezbędnego dla ratowania życia lub zdrowia pacjenta). Wniosek ten nalezy zatwierdzić u konsultanta wojewódzkiego (jeden człowiek na całe województwo (sic!)) następnie odesłać do zatwierdzenia przez Ministra Zdrowia następnie złożyć celem realizacji w aptece i czekać w moim przypadku (okres przedwakacyjno-wakacyjny) było to jakieś 2 miesiące.

Obecnie jeszcze nie rozpocząłem kuracji Notezine, ze względu na wątpliwości w kwestii dawkowania leku, które pojawiły się po przejrzeniu jego ulotki. Niewiele zatem mogę powiedzieć o skutkach i przebiegu leczenia lekiem Notezine. Zaleceniem lekarza i artykułów w internecie Notezine powinno się przyjmować stosunkowo długo docelowo 3 tygodnie w dawce 6-10mg/kg ciała/dobę - dawkę dobową dzielić na dwie części i podawać po posiłkach.

Pozdrawiam wszystkich i zachęcam do dzielenia się swoimi doświadczeniami związanymi z diagnostyką , przebiegiem leczenia i uzyskanymi efektami w walce z toksokarozą.
eaz.
Ostatnio zmieniony 14 września 2017, 23:25 przez eaz, łącznie zmieniany 2 razy.

EAnna
Nowy użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: 15 grudnia 2007, 23:31

re: toksokaroza-drzenie miesni

Post autor: EAnna » 01 października 2008, 22:34

eaz, dziekuję za podzielenie sie doświadczeniami z przebiegu leczenia. Czy są juz jakieś pozytywne efekty leczenia Notezinem?
jeżeli chodzi o mnie, to w marcu trafiłam do szpitala płucnego, ze wzgledu na przewlekły kaszel i wysoką eozynofilię. W wyniku bronchoskopii stwierdzono u mnie bardzo liczne grudki, ktrymi po prostu usiane są oskrzela duże i tchawica (widziałam to na monitorze podczas badania). Zrobiono mi wycinki, wykluczono komórki nowotworowe. Wewnątrz tych grudek są bardzo liczne eozynofile, co może mieć zwiazek z toksokarą. Lekarze stwierdzili, że nie moga mi pomóc. Powinnam leczyc toksokarę. Dostałam skierowanie do kliniki chorób zakaźnych w Poznaniu, gdzie wyznaczono mi termin na 15 września!!!. (poniewaz na wszelki wypadek nie odwoływałam miejsca w klinice, na poczatku wrzesnia otrzymałam telefon z informacją o przesunięciu terminu na bliżej nieokreslona przyszłość). Jeszcze w maju poszukałam dojścia do osoby z tytułem profesorskim z tejże kliniki i leczę się ambulatoryjnie, oczywiscie prywatnie. Na dodatek osoba ta zaczęła podejrzewać mnie na podstawie objawów o jersiniozę układową i niestety, badania immunologiczne potwierdziły słuszność diagnozy. Ze względu na konieczność bezzwłocznego leczenia tejże bakteryjnej choroby, leczenie toksokary zostało odłożone. ostatnio dostałam znowu zentel, ale w dawce po 400mg dziennie, przez 10dni. Z netu dowiedzialam sie, że to powinno być przy toksokarze 15mg/kg masy ciała, co w moim przypadku jest 2 razy wiecej. Nie wiem, co o tym myśleć. O ile wiem, w dalszych planach leczenia przewidywane sa kortykosterydy.
Mimo wielomiesiecznego leczenia podstawowe objawy nie ustąpiły. Najbardziej meczace są bóle kości, szczególnie krzyży i stawów. Również kaszel mnie nie opuszcza.
Żywotnie mnie zatem interesują inne, bardziej skuteczne leki.
Bedę wdzięczna za każdą informację.
Pozdrawiam
EAnna

ODPOWIEDZ