Powazny problem z zatokami

Co to za choroba, jak się ją leczy...
Wind
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 24 marca 2007, 04:47

Powazny problem z zatokami

Post autor: Wind » 24 marca 2007, 05:45

Problem jest taki, ze utudnil mi zycie do takiego stopnia, ze moge zawalic rok. Ojciec siedzie w Norwegii a z mama w zgodzie nie zyje bo rozwalila mojego ojca psychicznie i jeszcze chciala mnie..(ale to nie temat)
Od poczatku kiedy sie urodzilem mialem problem z anginami, podobno nie zostalem odsluzowany odrazu bo urodzilem sie 10 marca i pielegniarki chcialy (popic tamtego dnia i zapomnialy jak to mama mowila)
Mamie przez pierwszy miesiac sie dusilem.. wiec zaopiekowala sie mna pani doktor i stwierdzila, ze bylem zle odsluzowany :-? to wiem z opowiadan. Nic wiecej. Pozniej ciagle anginy...
Az w 2005 roku pojawil sie okropny bol glowy, kaszel wstretny a z samego rana plulem zielona wydzielina z krwia.. moja pani doktor mowila, ze to tylko zapalenie gornych drog odechowych przepisala mi leki jakies tam i tak co 2 tyg sie u niej znajdywalem bo byly nawroty. Ale, ze bystry ze mnie czlowiek to wtedy problemow w szkole nie mialem i nadrabialem to jakos.
Rok temu doktor laryngolog stwierdzil, ze problemy z moim gardlem i ciaglymi chorobami jest w krzywej przegrodzie nosowej. Poczytalem sobie o tym i wierzac w doktora zgodzilem sie na zabieg. Zabieg przebiegl pomyslnie. Ja tu sie tak cieszylem swiety spokuj i wkoncu sobie prztyje i koniec z chorobami..
I w ta zime pojawilo sie pieklo:
-caly czas bol glowy ktory jest tak silny, ze nie moge ani normalnie odpoczac, ani wziasc sie za nauke. ani nic, a o smianiu juz nie mowie caly czas jestem zmeczony, spac nie moge.
Objawy:
-bol glowy, bol z tylu szyi, uczucie goraczki a po zmiezeniu normalna temperatua i osoby ktore reka sprawdzaly mowily, ze mam goraczke,
uczucie rozpierania czaszki, slina sciekajaca do gardla powodujaca takie pordaraznienia, ze zmienia mi glos.. i caly czas pieczenie, bole w skroni pulsujace
Tak te zatoki mna zawladnely, ze mialem problemy w staniem z lozka. <gryyy> dostawalem antybiotyk po antybiotyku chyba z 12 i nic :-?


w styczniu znalazlem sie w szpitalu:
- doktor stwierdzil, ze jest to przewlekla zatoka cala prawa zatoka szczekowa byla pokryta ropa :o
- mloda lekarka z ktora zagadalem :) Mowila, ze jeszcze mam czolowe walniete ale doktor cos nie wspominal :D <slepy>
- mialem robione tylko zdjecie
- doktor mowi, ze zrobia mi drenaz zatoki
Zgodzilem sie bo dobry znajomy rodziny a ojciec mi mowil, ze mi pomoze

tutaj jest moja tresc z popluczyn
Organizm. H.influenzae
1.Heamophilius influenzea ++
2.paleczka laktozo (+) e toli?? +
3.Staphylococcus spp. -koagulaza(-)-2 różne +
badania beztenowe w toku
leukocyty doscy liczne
flora bakteryjna pojedyncze zierniaki gram (+) i gram (-), nieliczne ziarniakopaleczki gram (-)

Po drenazu poczulem sie super jak mlody Bog :D
silny i wogule :) A i lekarz mowil, ze teraz dla mnie najmiejsze przeziebienie bedzie jak powazna choroba..
W ktorys piatek po szkole bylo tak zimno, ze zmarzlem w czapce. Szybko pojechalem taksowka i po powrocie czulem jak by od srodka mi zamarzly zatoki czlolowe. Okropne uczucie. Wieczorem odczulem spywajacy plyn. Zadzwonilem do doktora on mowi, ze jest na urlopie i zebym szedl do mojej pani doktor rodzinej. A i Ten plyn jest bialy ale taki o bardzo gestej konsynstencji i z roznymi jak by od tlenu bobelkami. W poniedzielek znalazlem sie u lekarza
1 tydzien. Lekarz przepisal mi zyrtex- nie pomoglo
2 tydzien. zasztrzyki biofurolym - nie pomoglo ale glowa przestala bolec ! :)
Pani doktor powiedziala, ze mam zmiany w gardle i ze mam sie z nimi nauczyc zyc ;-D Super doktor
3.tydzien lampy solux. Do kitu z tymi lampami...

Zaczolem odczowac podczas kaszlu okropne klucie utrzymujace sie chwile
po kaszlnieciu. Pierwsza mysl migdal..

Zrobilem badania na allergie i wyszlo mi tylko na trawe 10 (5 +)i zyto 3 (2+) ale w Kolobrzegu dokladnie nie robia i jeszcze raz zrobie w koszalinie u dobrego specjalisty dodatkowo na jedzenie. No ale w zimie nie ma traw :D

Laryngologowi powiedzialem o wszystkim a on powiedzial ze zdjecie potrzebuje
kawalek malutki byl w zatoce szczekowej prawej jak sie patrzy to przy samym nosie ale doktor mowi, ze to juz normalnie i nic sie nie da zrobic.
Zrobil mi punkcje i antybiotyk wstrzykl jak to pielegniarka mowila.. nic nie zlecialo. Wczoraj po tej pukcji czulem cudnie ale wieczorem jak poszedlem po chleb i jak mnie lep zaczol..... i znowu ta wydzielina.. i znowu drapanie i swedzenie w gardle.. Nie czuje juz tak silnego bolu na czolowych ale rwie mnie na skroni i pulsuje..
Lekarz przepisal mi ribomunyl :D yoyo i mowi, ze mam slaba odpornosc nie dziwie sie po tylu antybiotykach.. przez cale zycie i ten ostatni rok 12 ... masakra
Migdalem sie nie zajol i mam wrazenie, ze ma mnie dosyc.. Bo chce cos powiedziec a on mi nie pozwala Dojsc do glosu i sie ze mnie wysmiewa, ze dokument zostal zepsuty podczas remontu.. ale jest tylko nie w dobrym stanie..

Co moge zrobic ?
Zmienic lekarza zrobic jakies inne badanie na te zatoki bo jeszcze zostaja przynosowe przeciez tzwane sitowe i z nich zdjecie nie wykazuje a z tego co ktos mi tlumaczyl to od nich boli skron..
I co z tym migdalem ?
Kompletnie sie na tym nie znam a moj tata ktory jest w norwegii duzo nie moze i musze sobie sam pomoc..
Ale jak bo musze podjac decyzje czy chce zaliczyc rok i sie biore ale jakas choroba kolejna i nie uda mi sie ... :cry:
Czy mam pojsc z wychowawca do dyrektora powiedzieciec o moich problemach i zeby mnie zawiesil i mogl poprawiac rok szkolny a ten czas poswiecil na leczenie. ALe jezeli lekarz laryngolog mowi tak to znaczy, ze jest dobrze ale ja wiem po swoim organizmie, ze nie... mam zmienic lekarza ? Czy sprubowac jakies domowe sposoby powiem, ze grzalem zatoki piaskiem to tylko nie odczowalem bolu glowy az tak strasznego ale dalej mi schodzilo do gardla i mialem kaszel

ewek
Nowy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 30 lipca 2005, 13:13

re: Powazny problem z zatokami

Post autor: ewek » 24 marca 2007, 18:33

Witaj, powiem Ci szczerze ,że mi też schodzi wydzielina do gardła.Chorowalam na przewlakłe zatoki , dostałam antybiotyk. Wydzielina się zmniejszyła, ale dalej jest i to jest objaw alergii. Zaczynają silnie pylić drzewa, wszystko zaczytna kwitnąc. Uważam ,zebys pobral troche ten zyrtec. Raz dziennie wieczorem..Od alergi tęż często bolą zatoki szczękowe i obuoczne nosa.Możesz złagodzić ból robiąc sobie tzw. parówkę. Wlej wodę do garnka, dodaj szałwie, mięte parę kropel amolu. Zacznij to gotować i wdychaj parę ,która bedzie się umosić. Powinno pomóc, jeszcze ibuprom zatoki też jest dobry.Radzę zasiegnąc porady alergologa, bo ja również kiedyś na ta przypadłość co Ty, tzn. to spływanie wydziliny do gardla dostałam leki na odporność i pomogło. Powodzenia, pozdrawiam życze dużo zdrowka
ewek

Marzena89
Nowy użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 05 maja 2014, 08:06

re: Powazny problem z zatokami

Post autor: Marzena89 » 29 lipca 2014, 08:30

moja córka ma poważne problemy z zatokami. Byłam oczywiście u lekarza i przepisał jakieś lekarstwa ale to nic nie daje. Ciekawy artykuł znalazłam też na http://leczzatoki.pl/zachorowalnosc_dzieci.php może komuś się przyda. Mi to bardzo pomogło. Co o tym sądzicie ?

Marzena89
Nowy użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 05 maja 2014, 08:06

re: Powazny problem z zatokami

Post autor: Marzena89 » 29 lipca 2014, 08:33

moja córka ma poważne problemy z zatokami. Byłam oczywiście u lekarza i przepisał jakieś lekarstwa ale to nic nie daje. Ciekawy artykuł znalazłam też na http://leczzatoki.pl/zachorowalnosc_dzieci.php może komuś się przyda. Mi to bardzo pomogło. Co o tym sądzicie ?

antosia76
Nowy użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 16 listopada 2014, 20:14

re: Powazny problem z zatokami

Post autor: antosia76 » 02 grudnia 2014, 10:32

ja w porach przejściowych też ledwo żyje przez zatoki, pomaga mi oczyszczanie wodą morską i domowe sposoby, ciepłe herbaty z imbirem, bo wtedy schodzi. Miałam korekte przegrody nosowej ale nic się nie zmieniło. Przyczyn może być wiele wiec tylko dobry laryngolog i poszukiwania najlepszej metody, bo faktycznie można zwariować

ODPOWIEDZ