Czy to są zatoki??? Prosze o pomoc!!

Objawy choroby dla każdego
mumu
Nowy użytkownik
Posty: 199
Rejestracja: 04 grudnia 2005, 13:12

re: Czy to są zatoki??? Prosze o pomoc!!

Post autor: mumu » 09 grudnia 2006, 11:29

Tak, nie zawsze cysta się odnawia po pęknięciu-ale nikt nie da ci gwarancji że nie wypełni się płynem na nowo.Taką gwarancję daje tylko usunięcie całej cysty.
Pozdrawiam:)

zetta
Nowy użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 16 listopada 2006, 11:37

re: Czy to są zatoki??? Prosze o pomoc!!

Post autor: zetta » 09 grudnia 2006, 13:45

Dziękuje za odpowiedz. Jeszcze nie wiem co zrobie bo tak prawde mowiac to ja sie nie boje zabiegu ani bolu, tylko narkozy. Tyle ludzi sie po niej juz nie budzi...Straszne..A moze robi sie gdzies ta operacje w znieczuleniu miejscowym?? Moze ktos miał taki zabieg??

mumu
Nowy użytkownik
Posty: 199
Rejestracja: 04 grudnia 2005, 13:12

re: Czy to są zatoki??? Prosze o pomoc!!

Post autor: mumu » 10 grudnia 2006, 09:35

Nikt ci tego nie zrobi w zniecz. miejscowym.
Pozdrawiam:)

taeda
Nowy użytkownik
Posty: 852
Rejestracja: 08 listopada 2004, 15:50

re: Czy to są zatoki??? Prosze o pomoc!!

Post autor: taeda » 12 grudnia 2006, 00:46

A ja sobie to czytam i o koledze MUMU myślę " w swoim stylu"..........te posty to balsam na moje poglądy.
Ale do rzeczy do rzeczy.
1----ściekanie do gardła idzie bo zatoka jest chora. Samo zoperowanie nie pomoże wiele BO BAKTERIE NADAL POZOSTANĄ W NIEJ.
Oczywiście, że warto by działać antybiotykami DOBRYMI po operacji i wtedy jest szansa na wygaszenie całej sprawy.
2----Ale-----ale sto lat temu nie było RTG ani CT i jakoś ludziska leczyli zatoki.........
3----Zatoki mają umiejętnosć samooczyszczenia się--stąd te wyjazdy w góry + branie antybiotyków. Albo--nad morze do Bułgarii (słońce). Wiele osób tak sie wyleczyło........Można tak "klimatycznie" jechać też na stepy nadwołżańskie (okolice Orenburga)--tam zatoki po prostu przechodzą.
Oczywiście----teoretyzujemy bo skąd forsa na to.......
ALE LEPSZE TO NIŻ ZDYCHAĆ OD NARKOZY.
4---pisałem na forum o metodzie rosyjskiej oczyszczania zatok Z POLIPEM . Sam przeszedłem taką kurację (ziołową) ale było to za mało (wskazane 3 kuracje).
Jako zielarz....oceniam tę metodę.....z zastrzeżeniami, ale z rozmów z rosyjskim DOCENTEM wiem, że jest to stara metoda i sprawdzona.....
Niestety jest to metoda "klin klinem" tj. zioła są bardzo ostre i drażniące, zakraplane do nosa. Do tego cały zespół innych metod (naświetlanie +ozon i magnetoterapia).Stosuje sie osłonę olejową +zioła łagodzące dla zmniejszenia tego drażnienia....ale,,,,,,,,,To nie jest dla ludzi słabych.!!!
---------------------------
Piszę o tym, bo trzeba żeby ludzie wiedzieli, że ISTNIEJE CAŁA TECHNIKA OCZYSZCZANIA ZATOK BEZ INGERENCJI OPERACYJNEJ.
Ale stosujemy to na własną odpowiedzialność.
Nie wiem gdzie OBECNIE robią te zabiegi.......trzeba by popytać, mineło już kilka lat.
Także medycyna tybetańska leczy zatoki po swojemu BEZ OPERACJI.
Nie tylko igły ale i zioła.
Wszystkie te metody opierają się na właściwości zatok do samooczyszczenia. Pytanie jednak brzmi---czy zawsze to działa.
Oczywiscie--zrobić dobry posiew warto, może też i autoszczepionkę. A potem do tybetańczyka.......No i w góry na klimat :-))))
Czy to pomoże.....trochę pewnie tak......
Pamiętajmy, że na tym forum WIĘKSZOSĆ userów pisała iż po operacji choroba zatok WRÓCIŁA.
I niech to wam, kolego MUMU da do myślenia....albo i do wiwatu :-))
Słuchaj Radia "Jutrzenka" 99,5 Mhz (Rozgłośnia Armii Krajowej) nad Warszawą, zasięg 40 km.
ŚPIESZMY SIĘ LECZYĆ LUDZI--TAK SZYBKO ODCHODZĄ !

zetta
Nowy użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 16 listopada 2006, 11:37

re: Czy to są zatoki??? Prosze o pomoc!!

Post autor: zetta » 12 grudnia 2006, 09:07

Dzieki Taeda. Jeśli jest choć troche nadziei zeby nie isc na operacje to bede probowac. Wczoraj byłam u pewnego laryngologa, który probował mi przebić ta cyste. Niestety nie trafil w nią bo jest bardzo nisko w zatoce. Ale płukał mi ta zatoke i nic oprócz wody z niej nie wyleciało zadnej ropy. Myslalam ze moze przestanie troche leciec z tej zatoki po plukaniu a tu zadnych efektów zaraz po płukaniu zaczeło sciekac tak samo jak przed. Wiec pomyslalam sobie ze moze to problem z innymi zatokami, moze zeczywiscie sa juz przewlekle chore. A ostatnio dala mi do myslenia moja kolezanka.. Miała podobne objawy i lekarz kazał jej zbadać poziom hormonów. Podobno mają cos wspolnego z nosem...hmmm. Zrobiłam tez posiew z gardła i nic nie wyszło..Taeda powiedz ile czasu te antybiotyki brac..?? I brac je tak w ciemno czy probowac jeszcze z tymi wymazami?

ODPOWIEDZ