pomóżcie mi zgadnąć co bierze mój syn?

Czy moje dziecko bierze...Jak to poznać...
hanusce
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 23 lutego 2007, 13:32

re: pomóżcie mi zgadnąć co bierze mój syn?

Post autor: hanusce » 27 lutego 2007, 11:45

Masz racę tylko twarda miłość. Szkoda, że On nie jest moim facetem byłoby mi trochę łatwiej. Bolałoby ale po pewnym czasie zapominasz. W przypadku syna mam strasznie rozdarte serce, nie działam racjonalnie. Kiedy nie wraca na noc to wzbudza we mnie straszną złość i irytację myślę o tym aby wywalić Go z domu, bo nie chcę widzieć jak się stacza. Wydaje mi się, że będzie mniej bolało. Jednakże w połowie nieprzespanej nocki myślę czy właśnie tym razem nie dostanę informacji że się zaćpał lub dostał noża. To tak jakby twoje dziecko umierało na raka a ty jesteś bezradna, bo nie ma dla niego lekarstwa. Rodzice są nastawieni od narodzin dziecka na wieczne działanie aby mu pomagać i chronić przed złem. Straszny jest moment w którym uświadamiasz sobie, że jesteś bezradna. Co znaczy twarda miłość? ultimatum?. Mam Mu spakować walizki i posłać w świat czekając czy przeżyje czy się stoczy. Jeśli tak trzeba to zrobię to będę silna. Tylko muszę mieć chociaż 50% pewności, że takie postępowanie jest słuszne i nie ma innego wyjścia.

XMoniczkaX
Nowy użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 31 lipca 2006, 11:33

re: pomóżcie mi zgadnąć co bierze mój syn?

Post autor: XMoniczkaX » 01 marca 2007, 09:01

hymm...
nie chce wszystkich prownywac do mojego 16 letniego brata. ale tyle co ja sie nawidzialam, naczytalam to cyba wystarczy.
Osoby ktore biora boja sie testow, ma 18 lat, wiec moze "zagrozic" wyprowadzeiem z domu. ja nawet ostatio myslalam zeby wymyslic ze sa jakiej rodzinne konieczne badania krwi, i trzeba pobvrac zeby zobaczyc czy biale krwinki sa oK, a tak na prawde zobic badania na dragi. wracajac do tematu: tak jak u pani jest mowi kazdy chlopak ktory bierze. Z tego towarzystwa z ktorego czerpie takie informacje wiem, ze jest im milo laczyc trawke z amfa. po amfe mozna nie spac cala noc - o tak , czlowiek nie czuje sie zmeczony-moze nauczyc sie jesc- pije sporo kawy-zeby wzmocnic efekt, jest agresywny, krzyczy, nie pozwala mu przeszkadzac-ale to dopiero rano, lub kolo poludnia po nocce. sa chemie ktora pozwalaja na oszukanie testu. jezeli pani podejmuje sie zrobieniu testu, musi pani byc pewna ze sam tam nasiusial(proponuje maly pojemniczek) i ze nie dolal wody(test bedzie niewazny) i zadnych inncyh substancji. jesli ma pani jakiekolwiek podejrzenia
to prosze dzialac. tlumaczyc mu. moze nie od razu sie rzucic na niego, ale na spokojnie, ze sa takie zagrozenia... w internecie jest duzo na ten temat, jest wielu psychologow ktorzy sa w stanie pomoc takim osobom.
ja moge tylkko podejrzewac ze to amfetamina i marihuana. moze cos jeszcze...
<div> <a><img></a></div>

PrzemasPN
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 00:29

re: pomóżcie mi zgadnąć co bierze mój syn?

Post autor: PrzemasPN » 16 stycznia 2008, 01:01

Moj dobry kolega bral here 8 miesiecy na poczatku ja tylko jaral pozniej dawal sobie w zyle. Mial oczka jak kropki byl na odwyku raz 2,5 roku wyszedl nie cpal z 2 miesiace poszedl znowusz na 2,5 roku wyszedl nie cpal z pol roku i teraz od 2 tygodni znowusz daje co prawda jara tylko. Chcialem mu pomoc! siedzialem z nim non stop caly weekend. Zalatwilem mu mocne leki przeciwbolwe na skrety (bole fizyczne) myslalem ze sie udalo bo nie jaral caly weekend. Dzisiaj do niego poszedlem i co? byl zjarany:( stwierdzilem ze nie ma sensu. Szkoda chlopaka bo jest naprawde wporzadku. Co do Twojego syna proponuje sprawdzic czy ma w nocy skrety czy sie poci? Jak heroiniarz ma glod zielenice ma jak na amfie. Jesli to tylko amfetamina zwroc uwage jak chodza jego galki oczne i szczeka. Jesli sie rusza np ciagle cos rzuje zagryza wargi tzn ze wciaga. Proponuje odwyk przymusowy ploki nie jest za pozno jesli sam nie chce przestac. Zycze powodzenia!

Sailor
Nowy użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 20 listopada 2007, 22:52

re: pomóżcie mi zgadnąć co bierze mój syn?

Post autor: Sailor » 19 stycznia 2008, 02:54

Do Pani, która założyła temat.

Nie będe tu zbytnio formalny, bo to tylko serwer. Nie pomogę tu wiele, bo i tak już dostałaś odpowiedzi. Chodziasz czytając twój pierwszy post, zastanawiałem się, czy w ogóle warto? Przecież to twój błąd, jesteś podobna do mojej mamy. Przepraszam,ale taka prawda. Mimowszysko warto, nie chce, żebyś była tak okłamywana jak moja matka. Z narkotykami mam dużo wspólnego, aczkolwiek, poza amfetaminą, trawą nic nie brałem. Amfe wzięłem jeden raz, trawę, kilka razy. Nie chce tu pisać o sobie, bo ja nie poddam się narkotykom. Jednak mam wielu znajomych, którzy mają dużo wspólnego z bezpośrednim braniem, nawet do dziś. Jeden z nich wypowiedział się na forum.
tu
Jak widać, nie każdy spieszył mu z pomocą, jak Pani widzi, na pomoc nigdy nie jest zapóźno, on dziś nie bierze. Jest normalnym człowiekiem, czasem tylko mówi, że ma dziury w mózgu. Sama amfetamina, czy trawa, rzeczywiście nie są groźne..., a raczej nie są tak szkodliwe. Jednak, czy dziś możemy dostać samą amfe, czy trawe? Nie sądze, jak ktoś jest w stanie zrobić sam amfe, to będzie miał czystą(wierzcie mi, to nie takie trudne). Pani syn jest nieco podobny do mnie, jak mama próbuje mi mówić o alkocholu, czy papierosach, czasem narkotykach daje jej wykład. Zazwyczaj rozmowa kończy się na moim zdaniu, a mama zauważa, żę nie zawsze mogło być jak było, że mój synek jest grzeczny, dobrze się uczy itd.. Nie jestem z tego dumny, ale prawda jest taka, żę nie zostałem wychowany w sposób, jaki mógł być odpowiedni dla mojego charakteru. Tak samo może być z Pani synem. Ile razy usprawiedliwiała Pani jego przewinienia, tylko dlatego, żę go Pani kocha?
Powiem wprost, jak Pani pisze, żę nie wie czy ma mu dalej ufać, to ja powiem , czy dowody nie są jasne? Trzeba sprawę postawić jasno i nie owijać w bawełne, bo może być czasem za poźno. A zabawa w narkotyki nigdy nie kończy się dobrze.

Co do sposobów sprawdzania, same oczka nie wystarczą to fakt, można zajrzeć jescze w śluzówki, czy zobaczyć ręce, ale prosze nie być nahalnym, bo to tylko szkodzi. Co do testów, może to zabrzmi głupio, ale czasem trzeba zgłosić przypadek na Policje, żeby się dowiedzieć prawdy. :P

Może ciężko mnie zrozumieć, jest noc, ja jestem zmęczony, a moja praca chaotyczna jak zawsze. Jednak wiem o czym mówie, oraz jak to jest, wkońcu mam podobne problemy i wiem jak trzbea do mnie dojść..., co Mamie nie udało się do dziś... .
Czasem..., myśle.

paf
Nowy użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: 12 września 2007, 14:53

re: pomóżcie mi zgadnąć co bierze mój syn?

Post autor: paf » 29 maja 2008, 22:02

jesli nie wiele jada lub przestalas widziec jak jada bo juz nie je w domu, duzo schudl, jest pobudzony, ma problemy ze spaniem(np kiedy spi w domu czesto slyszysz ze lazi po nocy) jego posciel, ciuchy maja dziwny spocony zapach-jakby kwasny, duzo mowi-potokami slow i wrecz uwielbia monologi jakby chcial sie wykazac wiedza to obstawiam amfetamine. Szkoda bo amfa to straszne scierwo, narkotyk tani i w pelni syntetyczny a najgorsze ze ludzie ktorzy biora sa tak strasznie madrzy i uczeni ze za chiny nie idzie im powiedziec ze robia sobie krzywde, nawet w lustrze nie widza jak sie ztaczaja. Moze tez byc kokaina ale przyznam ze to zalezy od zasobow finansowych twojego syna, kokaina jest nieporownywalnie drozsza od A, raczej obstawiam A.Pewnego dnia zrozumie, nie doradze ci jak do niego dotrzec oczywiscie. ten narkotyk dosc mocno wylacza czlowieka i bardzo ciezko do niego dotrzec.

ODPOWIEDZ