Drętwienie całego ciała

Objawy choroby dla każdego
Whiteand1
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 11 maja 2007, 19:54

Drętwienie całego ciała

Post autor: Whiteand1 » 11 maja 2007, 20:45

Witam Wszystkich serdecznie i proszę o pomoc.

Mam 23 lata, zawsze miałem niezłe zdrowie i zawsze czynnie uprawiałem różne sporty. Pod koniec lutego wylądowałem na pogotowiu z powodu postępującego drętwienia całego ciała. Zaczęło się od rąk, następnie twarz, nogi, brzuch i odcinek lędźwiowy, okropne zawroty głowy, gorączka 38,5 i straszne kołatanie serca (puls 150-przy czym mój standardowy wynosił ok 50). Gdy czekałem na dostanie się do izby prawię tam padłem. Ból rąk, brzucha (jakby skurcz mięśni) i zdrętwienie głowy były nie do zniesienia. Muszę nadmienić że stało się to zaraz po powrocie z siłowni. Uprzedzę pytania i napiszę że trenuję (trenowałem) dla przyjemności od 6 lat z przerwami i nigdy nie stosowałem żadnych środków dopingujących (co próbowali mi wmówić wszyscy lekarze). Zbadał mnie chirurg, kardiolog, neurolog, reumatolog i nikt nie wiedział co mi jest. Po pięciu godzinach leżenia pod kroplówkami objawy zaczęły ustępować. Podanie kroplówek było spowodowane niskim poziomem elektrolitów. Dwa tygodnie siedzenia w domu a raczej chodzenia od poradni do poradni nie przyniosły żadnych nowych rozwiązań tematu. Przez cały pierwszy tydzień nie mogłem jeść co w siebie nie wcisnąłem zaraz chciało mi się wymiotować. Zacząłem od gastologa (gastroskopia wykazała lekką przepuklinę żołądka co pewnie spowodowane jest przyjmowaniem leków dla alergików przez cały rok, ponieważ stosuję immunoterapię). Usg jamy brzusznej także nic nie wykazało. Wylądowałem u chirurga ponieważ ból brzucha usadowił się w prawym dolnym rogu brzucha i promieniował na plecy. Podejrzewano wyrostek ale ból po tygodniu ustąpił. Neurolog postukał mnie tu i tam i powiedział, że nic mi nie jest. Wysłał mnie do okulisty. Ciśnienie w oczach i dno oka ok. Prześwietlenie kręgosłupa szyjnego wykazało spłycenie lordozy szyjnej. Ekg w normie, EEG bez zmian. Dostałem skierowanie na tomograf głowy, który nie wykazał żadnych zmian. Od tamtej pory biorę Vicebrol (zawroty ustąpiły) i prewenit. Udało mi się wywalczyć skierowanie na rezonans magnetyczny kręgosłupa. Wywalczyłem to jest odpowiednie słowo. Oto wyniki (niestety wiele z tego nie rozumiem):
Pogłębienie fizjologicznej kifozy piersiowej i niewielkie lewostronne wygięcie kręgosłupa piersiowego. Od poziomu TH4/TH5 do poziomu TH9/TH10 uwidoczniono drobne zmiany zwyrodnieniowe przedniobocznych krawędzi trzonów kręgów z nierównościami blaszek granicznych i sklinowaceniem trzonów kręgów TH6, TH7, TH8 i TH9 ze szczytem kifozy na poziomie TH7/TH8 - najpewniej jako wyraz przebytej martwicy jałowej. Stwierdza się również degeneracyjne obniżenie wysokości krążków międzykręgowych na tych poziomach: TH5/TH6 wykazano dokanałową, centralno-prawoboczną wypuklinę krążka międzykręgowego, na poziomie TH6TH7 dokanałową, centralną wypuklinę krążka międzykręgowego. Na poziomie TH7/TH8 centralno-lewoboczną wypuklinę krążka międzykręgowego. Na poziomie TH8/TH9 centralno-lewoboczną przepuklinę krążka międzykręgowego. Na poziomie TH9/TH10 centralna wypuklinę krążka międzykręgowego. Na poziomie TH10/TH11 centralno-lewoboczną wypuklinę krążka międzykręgowego. Zmiany te powodują umiarkowany ucisk worka oponowego. Rdzeń kręgowy w zakresie badania bez uchwytnych zmian ogniskowych.
Wczoraj przyplątało się jakieś choróbsko. Obudziłem się z okropny bólem gardła. Z rana kupiłem w aptece gripex max (zażyłem 3 tabletki) i chlorchinaldin. Gdy wróciłem po 21 do domu czułem się już fatalnie. Nie przespałem całej nocy. Ból głowy, ciągłe oblewanie potem, zimno gorąco-no cóż myślę grypa. Rano gdy zajechałem do pracy po pół godzinie powtórzyła się sprawa z lutego. Drętwienie rozwijało sie szybciej ale było mniej odczuwalne i jak sie okazało przeszło po jakiś dwóch godzinach. Wtedy byłem już w szpitalu u reumatologa, który stwierdził że odcinek piersiowy kręgosłupa nie daje takich efektów. Stwierdził że to może tarczyca (zrobiłem badania dzisiaj wszystko ok) lub jest to na tle nerwowym. O ile ten przypadek mógłbym z tym wiązać bo ostatnio mam bardzo dużo na głowie i nie wszystkie rzeczy idą jak powinny to nie mogę odnieść tego do lutowego przypadku. Dopiero podniosłem się z łóżka ponieważ to podobno angina ale ona też nie daje takich objawów. Dostałem duomox i leżenie w łóżku na anginę a z resztą objawów temat stoi już dwa miesiące. Jeśli ktoś doczytał do tego miejsca to dziękuję mu za uwagę i poświęcony czas i proszę o pomoc.

krzysiek35
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 30 stycznia 2014, 12:49

re: Drętwienie całego ciała

Post autor: krzysiek35 » 30 stycznia 2014, 12:53

Witam,
Bardzo proszę cię o odpowiedź czy coś się wyjasniło z diagnozą.
Niestety mam bardzo podobne objawy.

haploxylon
Nowy użytkownik
Posty: 49
Rejestracja: 19 listopada 2015, 15:02

Re: Drętwienie całego ciała

Post autor: haploxylon » 24 listopada 2015, 02:36

Panowie---zdumiony jestem tym do jakiego stopnia lekarze nie potrafią myśleć.
Jeżeli mamy takie objawy--po prostu objawy awarii totalnej, a jednocześnie WYSTĘPUJE JAKAŚ GORĄCZKA, to mamy do czynienia z wtargnięciem patogena z zewnątrz.
Bez sensu są więc badania tu opisywane. Należy szukać patogena. A jakiego ?
Z tym jest problem, bo to może być wirus ale i pasożyt połknięty z pożywienia. Dosłownie każdy obcy pasażer nostromo.
Można zacząć od boreliozy ( i koinfekcji) ale chyba to nie to bo za ostro wchodzi.
Należy patrzeć na morfologie i jej rozmaz------jakie są tu wyniki, gdzie się wychyla nawet lekko do granic normy.
Jakie jest CRP, jakie OB, ile białych ciałek i jak z limfocytami. Ile albumin we krwi ogółem.
Co z analizą moczu.........jeśli nic nie wyjdzie, iść do lekarza zakaźnika a nawet do chorób tropikalnych---bo oni mają pojęcie o rozszerzonych badaniach krwi pod kątem zarazy.
Nie mogę tu pisać dokładnie bo nie mamy żadnego śladu, ale powiem, że ludzie chadzający do siłowni bardzo często coś łapią, bo warunki sanitarne są tam okropne (wydzielina potu od wielu ludzi). To jak w basenie--zaraza na kilometr !!!!! I szukaj tu teraz ! bywają też choroby oddziecięce które u dorosłego tak wyglądają nietypowo.
Czyli macie furę roboty. A jeśli nic nie wyjdzie to walnąć sobie małą kurację antybiotykiem doxycykliną i obserwować jakie będą tego skutki--jeśli na plus to mamy dowód na zainfekowanie.

ODPOWIEDZ