DEPRESJA

Co to za choroba, jak się ją leczy...
stanisław
Nowy użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 15 grudnia 2006, 17:06

DEPRESJA

Post autor: stanisław » 18 grudnia 2006, 15:17

Życie z depresją nie jest łatwe ani proste. Już od dłuższego czasu zmagam sie z tą chorobą i jestem pod stałą opieką lekarską psychiatryczną. Mam za sobą pobyt w szpitalu, a obecnie leczę się ambulatoryjnie. I choć depresja ma ciągle tendencje utrzymywania się cały czas staram się skutecznie jej przeciwstawiać nawet wtedy, gdy ona próbuje brać "górę" nademną. Otrzywiście staram się nieustannie i regularnie zażywać lekarstwa ,które przepisał mi lekarz psychiatra, oraz regularnie chodzić na wyznaczone wizyty i kontrole lekarskie.
To bardzo ważna sprawa ,aby nie zaniedbywać wyznaczonych terminów i
nie rezygnować z przyjmowania leków.
Leki antydepresyjne są głównym środkiem w pokonywaniu depresji, choć czas ich zażywania może wydawać się bardzo długi /ja zażywam już ok.3 miesiące/ to jednak nie można samemu przerywać leczenia i decydować o przerwaniu czy też odrzuceniu leku bez konsultacji z lekarzem.
Zaufanie w stosunku do lekarza prowadzącego i do metody, oraz leków które zostały nam zapisane; są bardzo istotne dla postępu w leczeniu depresji. Otwarcie się lekarzowi i mówienie mu o wszystkich objawach naszych dolegliwości ma bardzo ważne znaczenie,albowiem pozwala
to na nawiązanie bliskiej więzi i zaufania między lekarzem a pacjentem.
Musimy wierzyć i ufać w to, że lekarstwa i upływający czas ma istotne znaczenie w postępie uzdrowienia i cofania się dolegliwości depresyjnych.
Choć sam jeszcze borykam się z wieloma trudnościami i problemami które
spotykają mnie w tej chorobie , to jednak staram się myśleć pozytywnie i wierzyć w to,że za jakiś czas wszekie te sprawy będą rozwiązane.
Każdy przejaw lepszego samopoczucia napełnia mnie nową siła i nadzieją na to, że depresję z czasem można pokonać a wiara w to,że jestem dobrze leczony i pod opieką lekarską specjalistyczną, pozwala mi patrzyć z nadzieją na lepszą przyszłość.
Ważne jest także w depresji to, aby nie izolować się całkowicie od ludzi, lecz wychodzić im naprzeciw; nie tylko oczekiwać z ich strony pomocy, ale też samemu pomagać innym w miarę naszych możliwości, choć w depresji to wcale nie jest takie proste. Mimo tego warto próbować to robić albowiem wielka jest radość z tego iż mimo naszej słabości i niedyspozycji nie jesteśmy bezużyteczni, lecz wręcz przeciwnie możemy i chcemy być potrzebni innym. To bardzo uzdrowieńcza postawa i warto
spróbować tej metody w pokonywaniu depresji.
W ogóle jakiekolwiek działanie; rozmowa,pisanie,czytanie, czy też słuchanie i oglądanie; mają duże znaczenie w wychodzeniu z depresji.
Ta metoda w walce z chorobą sprawia to,że nie pozostajemy bierni
i nie zamykamy się w sobie samym ,a to sprawia,że jesteśmy pomimo
choroby otwarci na innych i sprawy.które mogą albo nas dotyczą.
Teraz chciałbym napisać parę słów o tzw. " dołach depresyjnych" które często jeszcze towarzyszą mi w mojej chorobie. Polega to na tym, że po okresie lepszego samopoczucia przychodzą dni gorszego. I co ja wtedy robię? otóż zgodnie z radą lekarską nie wpadam w załamanie ,lecz staram się ten czas przeczekać zajmując się czymkolwiek nawet na siłę.
Otrzywiście z początku bardzo mnie to irytowało i przygnębiało, lecz teraz przyzwyczaiłem się do tego i traktuję to jako rzecz normalną ,ponieważ jest na to jedno wytłumaczenie; jestem jeszcze w leczeniu i mam prawo tak się czuć! Wiadomą rzeczą jest to, że depresję leczy sie dość długo
w zależności od epizodu czy jest to pierwszy, drugi czy kolejny.
Ja leczę się ok.3 miesiące tzn. tyle przyjmuję środki antydepresyjne, a to oznacza , że jest to jeszcze stanowczo za krótko,aby uzyskać pełny efekt terapeutyczny. W tym jednak czasie widzę to, że następuje wolne ,ale systematyczne cofanie się depresji i znaczna poprawa stanu psychicznego.
Powoli odzyskuję koncentracje uwagi, następuje wzrost zainteresowania,
cofnęła się bezsenność [ już nie zażywam leków na sen ]
mam zwiększony apetyt i powoli przybywam na wadze.
Jak zatem widać leczenie depresji przynosi oczekiwany rezultat ,a ja
staram się dzielić z innymi tymi swoimi doświadczeniami w pokonywaniu i w wychodzeniu z prawdziwej depresji. Na zakończenie pragnę zachęcić wszystkich cierpiących na depresje ,aby również podzielili sie z innymi swoimi przeżyciami i doświadczeniami w pokonywaniu tej niełatwej, ale możliwej do pokonania choroby, którą jest DEPRESJA!!!

Aga_i_Maja
Nowy użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 21:30

re: DEPRESJA

Post autor: Aga_i_Maja » 28 grudnia 2006, 20:44

Bądz twardy i trzymaj sie!! Ja jestem bardzo nerwow i wiem,że jak nie przystopuję to do depresji juz blisko :(
Agnieszka

taeda
Nowy użytkownik
Posty: 852
Rejestracja: 08 listopada 2004, 15:50

re: DEPRESJA

Post autor: taeda » 28 grudnia 2006, 23:23

Sprawa jest prosta::
te opisane tu teorie i leczenie----to jest 19-ty wiek !!!!!!
Nie ma żadnych depresji, to znaczy--nie ma takiej SAMODZIELNEJ jednostki chorobowej.
W większości przypadków jest to infekcja wirusowa mająca taki wpływ na układ nerwowy. Ale są i inne powody stanów "depresyjnych". Często przewlekłe zapalenie nerek wywołuje dysfunkcję hormonalną (tkankową) i człowiek ma takie samopoczucie.
Często początkowe stadia chorób serca dają identyczne objawy.
Pakowanie w siebie leków psychotropowych daje efekty "objawowe" ale może nie pomóc na dłużej (na nerki nie działa ani na wirusy ).
A więc--co ma robić człowiek z "depresją" ??? Ma robić FURĘ badań. Prawdopodobnie jest na coś chory, ale nie odczuwa wyraźnych KIERUNKOWYCH objawów. Więc pozostaje badać wszystko--po linii internistycznej. Bez tego nie wolno chodzić do psychiatry !!! Bo można przegapić poważną chorobę !!!!

Objawy takie mogą powstawać przy permanentnym zatruwaniu się , np. substancjami lotnymi z nowego dywanu (!), albo z nowych malowanych ścian mieszkania. Są one też często spotykane przy pasożytach jelitowych (innych objawów brak--patrz włosogłówka).
Jak widzimy----daleka droga do psychiatry !!!!! Niestety dobrych internistów nie ma--nie te czasy. Inteligencja wymarła, a synowie Boryny nie nadają się do stawiania diagnoz. I mamy całą armię leczonych pacjentów na """depresję"""---a na co oni są chorzy, to tylko Allach wie.
Słuchaj Radia "Jutrzenka" 99,5 Mhz (Rozgłośnia Armii Krajowej) nad Warszawą, zasięg 40 km.
ŚPIESZMY SIĘ LECZYĆ LUDZI--TAK SZYBKO ODCHODZĄ !

Aga_i_Maja
Nowy użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 21:30

re: DEPRESJA

Post autor: Aga_i_Maja » 29 grudnia 2006, 11:51

hmmmm ciekawe co piszesz....
Agnieszka

stanisław
Nowy użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 15 grudnia 2006, 17:06

re: DEPRESJA

Post autor: stanisław » 29 grudnia 2006, 14:28

Może opisana teoria i leczenie to 19 wiek, ale mnie ono pomaga ,a to najważniejsze. Życzę każdemu choremu na depresję tak dość szybkiego i skutecznego przezwyciężania choroby jak to jest w moim przypadku.
Pozdrawiam :D

ODPOWIEDZ