A co z bliźniakami???

Metody zwiększające prawdopodobieństwo urodzenia chłopca lub dziewczynki.
Flea
Nowy użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: 14 kwietnia 2005, 17:04

A co z bliźniakami???

Post autor: Flea » 14 kwietnia 2005, 20:27

no właśnie?zna ktoś jakieś sposoby na bliźniaki? ;) najlepiej chłopiec i dziewczynka heheh ;)

madzienka
Nowy użytkownik
Posty: 2367
Rejestracja: 20 stycznia 2006, 12:24

Post autor: madzienka » 24 kwietnia 2006, 17:25

chyba takiego sposobu nie ma :)
jak są w rodzinie to masz jakieś szanse
ale słyszałam że branie przez jakiś czas tabletek atykon. zwiększa szanse na poczęcie bliźniaków zaraz po odstawieniu , moja koleżanka miała wpadke przy braniu tabletek i urodziła bliźniaki :D
powodzenia

Assik
Nowy użytkownik
Posty: 5354
Rejestracja: 14 grudnia 2005, 17:38

re: A co z bliźniakami???

Post autor: Assik » 16 sierpnia 2006, 21:23

Podobno teraz częściej rodzą się bliźniaki niż kiedyś, a sposobu nie ma. Ale Madzieńka ma rację. Obecność bliźniaków w rodzinie daje większe szanse i używanie przed ciążą pigułek także.
Obrazek
Matuś
Obrazek
Bartuś
Obrazek
Aniołek 5.08.08 [*]

marcinn12
Nowy użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 28 czerwca 2006, 12:03

re: A co z bliźniakami???

Post autor: marcinn12 » 16 sierpnia 2006, 23:10

Posiadam brata blizniaka i nie jestesmy do Siebie podobni, ale szczerze to go nie lubie bo jest chamski w stosunku do mnie... i nie pieprzcie farmazonow ze nie wolno mówic tak o swojej rodzinie!!! Gdybyscie go znali tez byscie tak o nim mówili!!! taki człowiek potrafi wpędzic w depresje a nawet zabic!!!
Obrazek

ingrid83
Nowy użytkownik
Posty: 781
Rejestracja: 26 lipca 2005, 10:31

re: A co z bliźniakami???

Post autor: ingrid83 » 18 sierpnia 2006, 14:40

a skad wiesz, ze ktokolwiek tutaj mial zamiar cos Ci "pieprzyc"?!?Kultury troche, dziecko drogie!!! Wchodzisz do dzialu, w ktorym rozmawiaja kulturalni ludzie!

Jesli jestes zdesperowany, to nie czekaj, az ta sytuacja Cie pochlonie bez reszty, tylko poszukaj pomocy u rodzicow, przyjaciol. Ja tez nie gadam ze swoim bratem i jakos nie robie z tego tragedii, nie mam zamiaru sie przez to zabijac.Nie mam z bratem dobrych stosunkow- trudno.

ODPOWIEDZ