Pozycja seksualna klasyczna I - pozycja misjonarska

Pozycja seksualna klasyczna I - pozycja misjonarska
Spis treści
  1. Urozmaicenie ruchów
Pozycja ta należy do jednej z najpowszechniejszych pozycji przy stosunku, gdzie dominująca rola przypada leżącemu na partnerce mężczyźnie. Pozycja klasyczna bywa czasem zwana "misjonarską". Taką nazwę nadali jej niegdyś mieszkańcy wysp Pacyfiku, którzy obserwowali ze zdumieniem "dziwaczne" małżeńskie zabiegi białych protestanckich misjonarzy leżących na swoich żonach. W przeciwieństwie do nich wyspiarze woleli kochać się z kobietami przykucającymi lub siedzącymi na nich - czyli w pozycji "na jeźdźca", która zapewniała partnerkom nieograniczoną możliwość seksualnej ekspresji. 

W pozycji klasycznej kobieta leży na plecach z rozsuniętymi nogami a mężczyzna na niej podtrzymując swój ciężar na kolanach oraz na łokciach. Pozycja ta umożliwia wprowadzenie członka głęboko, a ponieważ wejście do pochwy nie jest szeroko rozwarte, na prącie również działają silne bodźce. Wprowadzenie prącia do pochwy dokonuje mężczyzna lub tez czyni to kobieta. Pozycja klasyczna daje mężczyźnie możliwość swobodnych ruchów miednicy. Kąt ustawienia członka ułatwia wygodne wniknięcie do pochwy, a mężczyzna ma pełną kontrolę nad głębokością immisji oraz intensywności i rytmem pchnięć, co zapewnia stymulację prowadzącą najbardziej optymalną drogą do orgazmu. Taki układ pozwala mężczyźnie niemal całkowicie kontrolować przebieg stosunku, ale bardzo ogranicza możliwość wykonywania ruchów przez partnerkę, która jedynie poprzez zmianę ustawienia nóg może zmieniać kąt i głębokość penetracji. Z punktu widzenia kobiety główna niedogodność pozycji klasyczne polega na ograniczaniu ruchów jej własnej miednicy oraz na niedostatecznej lub nieodpowiedniej stymulacji łechtaczki, która może okazać się niezbędna do osiągnięcia orgazmu. Jeżeli mężczyzna przybliży się bliżej ciała kobiety i oprze swoje ciało na piersiach kobiety wówczas mężczyzna może mieć możliwość łagodnej stymulacji łechtaczki kobiety zwiększającej doznania partnerki i szybsze osiągnięcie orgazmu. Aby zwiększyć penetrację kobieta może podłożyć sobie pod pośladki poduszkę, dzięki czemu zmieni nieznacznie kąt pochwy. Poprzez położenie stóp na pośladkach mężczyzny kobieta może w pewien sposób kontrolować przebieg stosunku.

Zaletą pozycji klasycznej jest zapewnienie intymnej bliskości, rodzącej się między partnerami zwróconymi ku sobie twarzami, patrzącymi w oczy, wymieniającymi czułe i podniecające pocałunki oraz miłosne szepty. Daje ona ponadto możliwość bezpośredniego, fizycznego kontaktu najwrażliwszych na erotyczny dotyk sfer ciał obojga kochanków: wzgórków łonowych, okolic brzucha i piersi.

Pozycja klasyczna polecana jest parom w celu zapłodnienia. Pozycję tę zaleca się również z nowym partnerem w celu wzajemnego poznania.

Jeśli partnerka ma jakiekolwiek kłopoty z kręgosłupem, ta narażająca na dodatkowe obciążenia technika współżycia okazuje się często zbyt męcząca natomiast jeśli partner jest znacznie cięższy, sama różnica wagi może być dla kobiety uciążliwa i dotkliwie ograniczyć swobodę jej ruchów. Kobiety oczekujące dziecka reagują naturalnym niepokojem i uczuciem niewygody na samo uciskanie ich brzucha ciężarem męskiego ciała. Także ich piersi bywają bardzo wrażliwe na ucisk, w późniejszym okresie ciąży z oczywistych powodów współżycie w pozycji klasycznej bywa wręcz niemożliwe. We wszystkich przypadkach, jeśli już mężczyzna znajdzie się na górze, powinien bezwzględnie unikać obciążania ciała partnerki swą wagą.
Jeśli mężczyzna ma skłonności do przedwczesnej ejakulacji, dobrym pomysłem będzie wypróbowanie jednego z wariantów pozycji z partnerką na górze, pozwalającego na zwolnienie tempa i dającego partnerowi większą kontrolę nad narastaniem podniecenia.

Urozmaicenie ruchów

W pozycji klasycznej wzbogacenie i rozszerzenie zakresu doznań seksualnych obojga partnerów może sprzyjać kilkakrotna zmiana ułożenia czy kąta nachylenia ciał podczas zbliżenia, a także urozmaicone manewry miednicą. Ważne jest aby mężczyzna nie wykonywał swych ruchów w monotonnym, nazbyt regularnym i łatwym do przewidzenia tempie, gdyż tak odbywany akt seksualny wyda się automatyczny i nieprzyjemny. W pozycji klasycznej większą swobodę ruchów ma oczywiście mężczyzna, jednak oboje partnerzy powinni skupić swe wysiłki na osiągnięciu synchroniczności i płynności, unikając przypadkowych "zderzeń i tarć". Łagodne kołysanie biodrami z boku na bok umożliwi doskonałe zestrojenie, jednoczesne, koliste ruchy bioder dostarczą niezapomnianych i podniecających wrażeń.

Seksu należy się uczyć. Postarajcie się doceniać rozmaitość wrażeń, jakich dostarcza członek penetrujący kolejne głębokości pochwy. Poeksperymentujcie w luźnej atmosferze z płytszymi i głębszymi pchnięciami. Bardzo podniecające bywają płytkie wniknięcia, zapewniające silne bodźce żołędzi członka i stymulujące najwyższy odcinek pochwy natomiast głęboka immisja prowadzi do znacznie bardziej intensywnych reakcji emocjonalnych, pogłębiając poczucie spełnienia i łączącej oboje partnerów więzi.

Dla własnej satysfakcji ważne może okazać wzbogacenie własnego współżycia o odrobinę pikanterii i witalności, eksperymentując i urozmaicając pchnięcia, pozycje, nacisk i kąty ułożenia w ten sposób, by dostarczyły jak najwięcej przyjemności wam obojgu. Niech seks stanie się przygodą i zabawą.

Podobne teksty