Fale dźwiękowe lekiem na raka prostaty

Fale dźwiękowe lekiem na raka prostaty

Eksperyment, w którym użyto fali dźwiękowych już wkrótce pozwoli bez ingerencji chirurgicznej leczyć mężczyzn cierpiących na raka prostaty. Technika jest mniej inwazyjna od tradycyjnych metod oraz nie powoduje skutków ubocznych. W badaniu wzięło udział 172 mężczyzn chorujących na raka, którzy byli leczeni falami dźwiękowymi niszczącymi komórki nowotworowe. Osoby biorące udział w terapii spędzały w szpitalu średnio pięć godzin, podczas gdy okres rekonwalescencji po zabiegu chirurgicznym trwa od dwu do trzech dni, a radioterapia wymaga codziennych wizyt w szpitalu przynajmniej przez miesiąc. Po roku okazało się, że 159 osób, czyli 92 procent grupy, nie miało nawrotów nowotworu. Mniej niż jeden procent badanych cierpiał z powodu nietrzymania moczu. Około 35 procent pacjentów skarżyło się na impotencję, poza tym nie pojawiły się zaburzenia funkcjonowania układu pokarmowego.

W przypadku tradycyjnych metod leczenia od 5 do 25 procent chorych cierpi na nietrzymanie moczu oraz około połowa staje się bezpłodna. Ponadto, do skutków ubocznych radioterapii należy biegunka, bóle, oraz krwotoki. Prawdopodobnie już niedługo terapia falami dźwiękowymi zastąpi inne sposoby leczenia. Niestety nie ma pewności, czy jest ona bardziej efektywna. Eksperyment trwał zbyt krótko, by mieć pewność jego skuteczności.

Podobne teksty