Częste mycie...

Częste mycie...
Spis treści
  1. pH skóry a flora bakteryjna
  2. pH skóry i oczyszczanie skóry
Od dawna jedynym środkiem myjącym było mydło. Ma ono jednak właściwości podrażniające, które sprawiają, że nie jest ono dobrze tolerowane przez skórę coraz większej liczby osób, w niektórych przypadkach jest wręcz niewskazane. Dlatego też, w ostatnich dziesięcioleciach opracowano nowe środki myjące, tak zwane detergenty syntetyczne lub syndety. Oferują one dużą różnorodność form użytkowych i stają się przez to coraz ważniejsze dla oczyszczania zarówno chorej, jak i zdrowej skóry. Główne znaczenie wśród syndetów zajmują te z pH około 5.5. W przeciwieństwie do zasadowego mydła, nie zaburzają one skórnej mikroflory, której skład jest związany z pH powierzchni skóry. 

Odczyn pH skóry stanowi kwestię dyskusji i badań już od końca XIX stulecia. W 1892 r. Heuss, jako pierwszy, stwierdził, że cała powierzchnia ciała jest kwaśna, co - w zasadzie-nie zostało zakwestionowane do dzisiaj.

Wszystkie bieżące dane potwierdzają kwasowość powierzchni skóry, z wyjątkiem niektórych miejsc, w których przeważają fizjologicznie wyższe wartości pH: pacha, rejony pachwinowe i genitalno-analne zwane “fizjologicznymi otworami kwaśnego płaszcza”. Z powodu mniejszej kwasowości w tych rejonach normalna flora bakteryjna jest inna niż na pozostałej powierzchni ciała.

pH skóry a flora bakteryjna

Badania mechanizmu obrony przed mikroorganizmami dzięki kwasowości powierzchni skóry, czyli tak zwanego “kwaśnego płaszcza” ochronnego skóry prowadzone są już od lat dwudziestych XX w.

W ostatnich dziesięcioleciach najbardziej interesujące okazało się zbadanie związku pomiędzy pH powierzchni skóry a znajdującą się na niej florą. Między innymi, przeprowadzono badania obejmujące powtarzające się stosowanie (zasadowego) mydła i (kwaśnego) syndetu przez dłuższy czas, w dobrze zdefiniowanych warunkach i zaobserwowanie zmian zarówno w pH powierzchni skóry, jak i w istniejącej tam florze bakteryjnej.

W badaniach przeprowadzonych przez prof. dr med. H. C. Korting i M. H. Schmid, z Kliniki Dermatologicznej Uniwersytetu Ludwiga Maximiliana w Monachium, każda z równoległych grup, obejmujących 5 zdrowych ochotników, myła czoła i przedramiona dwa razy dziennie zasadowym mydłem lub kwaśnymi syndetami przez 4 tygodnie. Przez następne 4 tygodnie stosowano alternatywny środek myjący. Przed rozpoczęciem rzeczywistej próby i przy końcu każdego tygodnia mierzono pH skóry, stosując płaską szklaną elektrodę, a flora bakteryjna była ustalana przy zastosowaniu metody szorowania detergentem, wprowadzonej przez Williamsona i Kligmana. Badania przeprowadzane były zawsze w środku okresu stosowania, aby uniknąć efektów krótkoterminowych. W dodatku pH skóry i flora bakteryjna były ustalane jedno-razowo w ciągu godzin następujących po pojedynczej procedurze mycia.

U badanych, którzy początkowo używali mydła, pH skóry rosło. pH spadało, kiedy zastosowano kwaśny syndet. U tych ochotników, którzy rozpoczęli od mycia syndetem, pH powierzchni skóry pozostawało stabilne lub obniżało się lekko; po przejściu na mydło, pH wzrastało ponad wartości podstawowe.

Kiedy kwaśny syndet stosowano przynajmniej przez 2 tygodnie, pH powierzchni skóry było niższe o 0.3 jednostki. Zanotowano jednak podwyższenie się skórnego pH zarówno przy stosowaniu mydła, jak i syndetu przy krótkoterminowych skutkach mycia. Te skutki jednakże, były odwracalne w ciągu 2 godzin.

Nie można było ustalić zdecydowanej zmiany w liczbie gronkowców koagulazo-ujemnych. Natomiast zachowanie propionibakterii było inne: powtarzające się mycie mydłem prowadziło do zwiększenia się liczby bakterii, a po zmianie na kwaśny syndet, liczba zmniejszała się ponownie. Co więcej, zaobserwowano współzależność pomiędzy pH skóry a gęstością obu rodzajów bakterii na czole.

Tym niemniej, aby definitywnie udowodnić taką hipotezę, uznano za konieczne badania in vitro. Zbadano wzrost izolatów skórnych gronkowców i propionibakterii przy różnych wartościach pH w hodowlach przerywanych lub z dnia na dzień. Skórne szczepy Staphylococcus aureus wykazywały optymalny wzrost przy pH 7.5, podczas gdy w przypadku Propionibacterium acnes, optymalny wzrost występował przy pH 6.0 i 6.5. Jednakże przy pH 5.5 szybkość wzrostu była znacznie niższa. To prowadziło do wniosku, że niewielkie zmiany w pH powierzchni skóry (pH 5.5) w kierunku wartości bardziej zasadowych (tzn. pH 6.0) mogą zwiększać wzrost Propionibacterium acnes , ale nie Staphylococcus aureus. Jest to szczególnie interesujące, ponieważ trochę wyższe wartości pH mogą być skutkiem mycia mydłem. Podobny wzrost dla Staphylococcus aureus może wystąpić tylko przy dużych zmianach pH.

Te wnioski z doświadczeń na seriach hodowli zostały potwierdzone przez późniejsze doświadczenia na skórnych hodowlach przy użyciu chemostatu z izolatami skórnymi Staphylococcus epidermidis , Staphylococcus aureus i Propionibacterium acnes w stałej hodowli przy zmieniających się wartościach pH od 5.0 do 8.5. Zmierzono zarówno szybkość wzrostu, jak i gęstość bakterii. Propionibacterium acnes wykazały najwyższą szybkość wzrostu w zakresie pH od 6.0 do 7.0, podczas gdy Staphylococcus epidermidis i Staphylococcus aureus nie wykazały istotnych różnic przy pH 5.5 i 7.0. Te odkrycia udowadniają hipotezę, że niewielkie zmiany pH w zakresie pH 5.5 do 6.0, tzn. wywołane przez zasadowe środki myjące, mogą znacznie zwiększyć liczbę propionibakterii, ale nie gronkowców.

W innych doświadczeniach, Brevibacterium epidermidis - główny składnik flory bakteryjnej pewnych biotopów powierzchni skóry takich jak pacha - został wyhodowany in vitro w nieprzerwanej hodowli. Podczas gdy Brevibacterium epidermidis rosła szybko od pH 5.5 do pH 8.5, nie działo się tak przy pH 5.0. Zatem wzrost Brevibacterium epidermidis , który warunkuje nieprzyjemny zapach ciała, może być zahamowany, jeśli wartość pH zostanie zmniejszona do 5.0 lub mniej.

Udowodniono więc, że powtarzające się mycie zarówno mydłem, jak i kwaśnym syndetem powoduje długoterminowe zmiany w pH skóry oraz, że zależnie od rodzaju środka myjącego stosowanego przez dłuższy czas, można w różny sposób wpływać na różne rodzaje bakterii, tworzących skórną florę bakteryjną.

pH skóry i oczyszczanie skóry

Podczas gdy mydło było stosowane do oczyszczania skóry przez tysiące lat, syntetyczne środki myjące typu płynnego lub stałego zaczęły stawać się alternatywą dopiero od niedawna. W 1959 r. Keining, jako pierwszy, opisał zalety syndetów. W swojej historycznej pracy wspomniał o zmniejszonym potencjale podrażniającym, braku uczuleń i zdolności do utrzymywania lub nawet przywracania kwaśnego płaszcza skóry.

Aby uzyskać szersze spojrzenie na działanie preparatów o różnej wartości pH przeprowadzono krzyżowy test, stosując syndety, które były chemicznie identyczne z wyjątkiem pH, które wynosiło 8.5 albo 5.5. Badanie, przeprowadzone na grupie ochotników, rozpoczęto od określenia pH skóry i liczby bakterii. Czoło i przedramiona badanych wykazywały znacznie wyższe wartości pH powierzchni skóry po zastosowaniu środka zasadowego. Nie wpłynęło to na liczbę gronkowców koagulazo-ujemnych, przeciwnie stało się z propionibakteriami: ich liczba na skórze czoła i przedramienia wzrosła pod koniec czwartego tygodnia przy stosowaniu środka zasadowego. Ponadto zauważono przyczynowy związek pomiędzy wartością pH a liczbą propionibakterii.

Badania te potwierdzono przez podobny test krzyżowy, przeprowadzony przy użyciu chemicznie prawie identycznych syndetów o pH 5.5 i 7.0. Ponownie wyniki sugerowały, że nawet niewielkie różnice - o jedną jednostkę - w pH powierzchni skóry znacznie wpływają na znajdującą się tam florę, szczególnie ilość propionibakterium. Co więcej, nie podlegało już dłużej dyskusji, że zasadnicze znaczenie dla skórnej mikroekologii ma samo pH, a nie tylko składniki środka myjącego.

W tym kontekście szczególnie interesujące okazało się pytanie, czy nie tylko zdrowi ochotnicy, ale także pacjenci ze skłonnościami do trądziku mogą odnieść korzyści z mycia kwaśnymi syndetami. Oceniono więc wpływ mydła i kwaśnego syndetu na rozwój trądzikowych zmian chorobowych w otwartym, potwierdzającym, porównawczym teście ochotnicy stosowali albo kwaśny syndet w postaci stałej, albo zwykłe mydło przez okres 12 tygodni. Czas stosowania wynosił za każdym razem jedną minutę rano i wieczorem. Liczono zarówno ilość zapalnych i niezapalnych chorobowych zmian trądzikowych, jak i skutki uboczne, takie jak: swędzenie, zaczerwienienie i złuszczanie.

W grupie stosującej mydło, średnia ilość wykwitów grudkowo-krostkowych na twarzy wzrosła z 14,6 do 15,3, podczas gdy obniżyła się z 13,4 do 10,4 (p< 0,0001) w grupie stosującej syndet. Kwaśny syndet nie tylko zredukował pojawianie się zmian chorobowych trądziku, ale był także lepiej tolerowany.

Syntetyczne detergenty myjące typu kwaśnego są więc czymś więcej niż jeszcze jednym rodzajem środków myjących skórę. Stały się one prawdziwą alternatywą dla mydła, nie tylko w przypadku osób z udowodnioną lub podejrzewaną nietolerancją mydła. Niektórzy badani odnosili szczególnie istotne korzyści z kwaśnych syndetów - osoby z łojotokiem, łojotokowym zapaleniem skóry i trądzikiem. To samo dotyczy osób cierpiących na suchość skóry w przebiegu atopii lub choroby alergiczne. W dzisiejszych czasach kwaśne syndety stanowią ustaloną zasadę postępowania w dermatologii przy myciu zarówno chorej, jak i zdrowej skóry.

Po więcej informacji o badaniach prowadzonych przez różne ośrodki naukowo-badawcze na przestrzeni ostatnich lat zapraszamy na stronę internetową: www.sebamed.de.

Podobne teksty