By leczenie bólu reumatycznego było bezpieczniejsze

By leczenie bólu reumatycznego było bezpieczniejsze
Wywiad z prof. dr hab. med. Anną Filipowicz-Sosnowską, prezesem Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego, kierownikiem Kliniki Reumatologii Instytutu Reumatologicznego w Warszawie

Aleksandra Goraj: Pani Profesor, prawie każdy ma w rodzinie kogoś chorego na "reumatyzm". Co właściwie oznacza ten powszechnie stosowany termin?

prof. Anna Filipowicz-Sosnowska: Używane potocznie słowo "reumatyzm" określa bardzo wiele chorób o bardzo różnych przyczynach. Używamy raczej terminu "choroby reumatyczne". Według klasyfikacji Amerykańskiego Towarzystwa Reumatologicznego jest około 130 jednostek chorobowych zaliczanych do chorób reumatycznych. Ich wspólnym podłożem są zmiany w układzie ruchu. Zmiany te dotyczą stawów oraz tkanek ich otaczających, a więc przede wszystkim mięśni i więzadeł. Część chorych na choroby reumatyczne ma objawy ogólnoustrojowe, bowiem dochodzi do zmian w narządach wewnętrznych, głównie w nerkach, płucach, sercu i tkance podskórnej. Wszystkie choroby reumatyczne charakteryzują się przewlekłym bólem o zmiennym nasileniu oraz ograniczeniem wydolności funkcjonalnej. Chory jest niepełnosprawny, zazwyczaj przechodzi na rentę inwalidzką i wymaga opieki, co łączy się ze znacznymi kosztami społecznymi. Choroby reumatyczne prowadzą ponadto do przedwczesnej śmierci.

Aleksandra Goraj: Jakie są przyczyny chorób reumatycznych?

prof. Anna Filipowicz-Sosnowska: Różne choroby z kręgu chorób reumatycznych mogą mieć różne przyczyny. Można wyróżnić trzy najistotniejsze czynniki rozwoju chorób reumatycznych. Należą do nich czynniki genetyczne, infekcyjne, czyli zakażenia bakteryjne i wirusowe oraz czynniki środowiskowe, na przykład stres, osłabienie odporności, wilgoć. Wiele bezpośrednich przyczyn nie jest jednak znanych.

Aleksandra Goraj: Ile osób cierpi na choroby reumatyczne?

prof. Anna Filipowicz-Sosnowska: Na dolegliwości reumatyczne cierpi co 4 osoba w Europie i w Polsce. Do chorób reumatycznych występujących najczęściej zaliczamy chorobę zwyrodnieniową stawów, która dotyczy ok. 4 mln osób w naszym kraju. Na reumatoidalne zapalenie stawów cierpi w Polsce około 400 tysięcy osób. Inne postacie chorób reumatycznych występują rzadziej.

Aleksandra Goraj: Jakie objawy odczuwają te miliony chorych osób?

prof. Anna Filipowicz-Sosnowska: U chorych występują trzy główne objawy - ból, ograniczenie ruchomości i niepełnosprawność.

Aleksandra Goraj: Jakiej terapii poddawane są najczęściej osoby cierpiące na choroby reumatyczne?

prof. Anna Filipowicz-Sosnowska: Zdecydowana większość chorych na choroby reumatyczne stosuje tradycyjne niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ).

Aleksandra Goraj: Czy jest to terapia bezpieczna?

prof. Anna Filipowicz-Sosnowska: Przewlekłe stosowanie tradycyjnych NLPZ powoduje wystąpienie różnych objawów niepożądanych, przede wszystkim ze strony przewodu pokarmowego, związanych z uszkodzeniem błony śluzowej. Mogą także wystąpić objawy niepożądane ze strony nerek. Zmiany w przewodzie pokarmowym często są klinicznie nieme, czyli mogą przebiegać bezbólowo i dopiero krwawienie z przewodu pokarmowego lub perforacja jelita może być pierwszym objawem. A wtedy pojawia się nawet ryzyko śmierci i pacjent musi być poddany leczeniu szpitalnemu, którego koszty są bardzo wysokie.

Aleksandra Goraj: Z czego wynika ryzyko stosowania tradycyjnych NLPZ?

prof. Anna Filipowicz-Sosnowska: Niesteroidowe leki przeciwzapalne hamują wydzielanie enzymów zwanych cyklooksygenazą, w skrócie COX. Problem w tym, że istnieją dwa rodzaje COX - jeden odpowiedzialny za wyzwolenie bólu i zapalenia (COX-2), a drugi o pośrednim działaniu ochronnym na układ pokarmowy (COX-1). Tradycyjne NLPZ hamują wydzielanie obu rodzajów COX. Tymczasem COX-1 jest bardzo potrzebny, bowiem jest odpowiedzialny za wydzielanie prostaglandyn w błonie śluzowej przewodu pokarmowego. Prostaglandyny pełnią funkcje ochronne, dlatego przy stosowaniu tradycyjnych NLPZ przewód pokarmowy zostaje pozbawiony swojej osłony.

Aleksandra Goraj: Czy medycyna dysponuje lekami, które skutecznie zwalczałyby ból reumatyczny, a byłyby bezpieczniejsze dla układu pokarmowego?

prof. Anna Filipowicz-Sosnowska: Są dostępne leki bezpieczniejsze zwane wybiórczymi inhibitorami COX-2 (koksyby), które hamują tylko cyklooksygenazę odpowiedzialną za stan zapalny i ból, czyli COX-2.

Aleksandra Goraj: Dlaczego wybiórcze inhibitory COX-2, takie jak rofekoksyb, są bezpieczniejsze w stosowaniu?

prof. Anna Filipowicz-Sosnowska: Koksyby hamują tylko COX-2, a nie COX-1, dlatego są bezpieczniejsze w stosunku do przewodu pokarmowego. W odróżnieniu od tradycyjnych NLPZ nie prowadzą do uszkodzenia błony śluzowej przewodu pokarmowego, co zostało potwierdzone w wielu badaniach prowadzonych na całym świecie oraz na podstawie dotychczasowej praktyki klinicznej.

Aleksandra Goraj: Co mają zrobić osoby przyjmujące regularnie tradycyjne NLPZ, jeżeli chcą leczyć się bezpiecznie?

prof. Anna Filipowicz-Sosnowska: Osoby te muszą dodatkowo stale przyjmować leki chroniące przewód pokarmowy przed uszkodzeniem. Nie wszystkie powszechnie stosowane leki osłaniające przewód pokarmowy są skuteczne, niektóre mogą być nawet szkodliwe. Ostatnio potwierdzono absolutnie, że skuteczne są tylko dwa preparaty, jednak są one bardzo kosztowne. Przede wszystkim chorzy powinni zasięgnąć porady swojego lekarza na temat stosowania wybiórczych inhibitorów COX-2, co do których wiadomo, że są znacznie bezpieczniejsze. Kiedy weźmie się pod uwagę koszty leczenia powikłań po tradycyjnych NLPZ oraz konieczność stałego stosowania skutecznych leków chroniących przewód pokarmowy, okaże się, że opłaca się stosować leki po prostu lepsze. Bezpieczna terapia może być droga, ale niebezpieczna jest też droga, a nawet często okazuje się jeszcze droższa.

Podobne teksty